piątek, 29 listopada 2013

Hobbit, HOBBIT, Hobbit (11)

Wreszcie przyszła pora na mojego ulubieńca czyli Hobbit`a :)
Aż strach się przyznać ale ostatni raz publikowałam tu coś na jego temat 10.08.2013!!!!!!!!!!!! (tak się wstydzę). Właściwie na 3 miesiące biedaczysko zostało głęboko wepchnięte do szafy i tak tam leżało, leżało i zbierało kurz (o tak!).

Teraz obiecałam sobie, że trochę nad Hobbitem posiedzę i nadrobię zaległości choć nie ukrywam już mnie kuszą inne cudne xxx (np. cała seria z kotami "Cats by Kelly" - są po prostu boskie!) i zaczęty letni SAL

Przyznam się tez Wam, że gdy siadałam do tej strony 17.11.2013 to miałam już wyhaftowane wszystko to co jest nad tą czarną otoczką.

19.11.2013


22.11.2013


25.11.2013 - bo jak się ma coś ulubionego (w moim przypadku była to igła, która używałam od samego początku jak haftuję Hobbita) to musi się to ... zepsuć a w moim przypadku złamać!!


Nabyłam też w tak zwanym między czasie nożyczki do nitek (wcześniej używałam nożyczek do paznokci albo takich małych składanych jeszcze po babci Mojego M) - są rewelacyjne, idealnie pasują do ręki, sa mega ostre i od czasu do czasu podcinam sobie nimi inne już zakotwiczone nitki wrrrrrr....!!!


 a tak od czasu do czasu Pieszczoch przychodzi i daje o sobie znać :)



a dziś jakieś 3h temu postawiłam ostatni xxxx na tej stronie wzoru i wygląda on tak:



oczywiście tak wyglądają wyhaftowane 4 kartki wzoru razem :) (szkoda, że zdjęcia były robione przy sztucznym oświetleniu ale w taka pogodę inaczej niestety się nie da)



Szukam też jakiegoś sposobu na szybsze haftowanie. 
Wcześniej haftowałam z kolorowego wzoru ale po doświadczeniach jakie zdobyłam przy Poppy Cat lub Steam Train mam już wydrukowaną wersję czarno-białą i jest ... wow! ... nieporównywalnie lepiej - jeden plus.
Drugi to taki, że haftuję kwadratami 10x10 krzyżyków, dzięki czemu nie mam jak wcześniej to bywało rozstrzelonych xxx na całą kartkę aktualnego fragmentu.
Po trzeci plus wyszywam rzędami poziomymi i jestem w stanie wyszyć dziennie 8 kwadratów (tyle ma rząd) ale to tylko w przypadku kiedy nie sprzątam, obiad mam "z wczoraj" a Zosia jest w przedszkolu do 14.30 (od poniedziałku do srody była w domu ze względu na przeziębienie)
A po czwarte i to jest MINUS nie kotwiczę nitek, po prostu nie potrafię się do tego przekonać - jeszcze nie  :)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wilczuś rusza w świat ... OGŁOSZENIE WYNIKÓW

witajcie!!

Korzystam z chwili kiedy mój M przysnął (z jego komputera piszę ten post), a Zosia ogląda bajkę ... Jej Wysokość Zosie ;)

W takim razie czas ogłosić wyniki zabawy z wędrującą książką.

Do zabawy zgłosiło się tylko 7 osób ale za to jakich osób! :)






Wszystkie 7 losów trafiło do ogromnego (!) przedszkolnego plecaczka Zosi

 
Moja Panna od losowania miała swoją wizję i ni jak nie chciała pozować wiec musiałam "łapać" to co się dało - nie było drugiego podejścia a już o dłuższym pozowaniu mogłam zapomnieć ;/

 



i tak oto osobą, do której teraz powędruje Wilczek jest (po kliknięciu na foto zostaniecie przeniesieni na jej bloga):

http://mjakmagda.blogspot.com/




Serdecznie gratuluję i czekam niecierpliwie na adres do wysyłki książki.
Na adres czekam tydzień od chwili publikacji tego posta a później losuję kolejną osobę.


niedziela, 17 listopada 2013

Steam Train 4 KONIEC

Witajcie!

Moją lokomotywę skończyłam w środę ale mam problemy ze swoim komputerem i niestety nie mogę publikować postów wtedy kiedy bym chciała (podglądam Was codziennie przez telefon komórkowy). Dodałam jedno foto z informacją na moim Instagramie (zapraszam do obserwowania).

Steam Train haftowało mi się bardzo przyjemnie i bardzo szybko!!
Sam rósł w oczach:) zresztą sami wiecie :)
Tak wyglądała cała lokomotywa bez opalizującej nitki i backstitch`ów...



 Na sam koniec zostawiłam sobie elementy które były haftowane metalizującą nitką (co za koszmar!! wrrrr!!)  - to te puste miejsca w lokomotywie na zdjęciach wyżej...



 
Następnie przyszedł czas na czarne backstitch`e dzięki którym lokomotywa nabrała charakteru...


Później doszły i białe... i piękno lokomotywy zostało wydobyte...






Szybka kąpiel w zimnej wodzie i z dodatkiem krochmalu....


Oczywiście cały proces przebiegał pod bardzo czujnym okiem jedynego i sprawiedliwego ...
bo wszystko musi być zgodnie z zaleceniami - wiadomo ;P


Dane techniczne:
Zestaw DMC - kanwa i nici dołączone do zestawu
Kanwa AIDA 14ct
mulina DMC - 27 kolorów
wielkość po wyhaftowaniu 25 x 20 cm
Start 24.10.2013
Koniec 13.11.2013
jeszcze nie oddane do oprawienia

no to teraz wracam do hobbita.... :)
Stan na 10.08.2013


Przypominam również o zabawie z wędrująca książką (KLIK) - to TYLKO do dziś do 24.00

czwartek, 7 listopada 2013

steam train 3

Witajcie! :)
Dzis kolejna odsłona pociągu:)
Powoli wjeżdża na stację:) a właściwie to na niej staje ...

Stoi na stacji lokomotywa
ciężka, ogromna i pot z niej spływa: Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha
Żar z rozgrzanego brzucha jej bucha:

   Uch! - jak gorąco!
   Puf! - jak gorąco!
   Uff! - jak gorąco!
[J.Tuwim]

Korzystam z okazji, że do soboty jesteśmy u moich rodziców i mogę więcej niż normalnie posiedzieć nad haftem - stąd też moje częstsze posty z postępami:)

A teraz foto:)



Dziękuję Wam też, że ze mną jesteście!
Chciałam się pochwalić, że mam 88 obserwatorów i już ponad 8tyś wejść :)

Jesteście wspaniali - DZIĘKUJĘ


poniedziałek, 4 listopada 2013

chwalę się - nowe moje logo :)

uwaga, uwaga!
będę się chwalić! :)
Mam nowe logo.
Mój M siedział i siedział i wysiedział :)
Na podstawie zdjęcia, którym już kiedyś się Wam chwaliłam M stworzył moje nowe logo :)

Na szybciutko zrobiłam zdjęcie aktualnej Steam Train (od wczoraj doszło kilka xxxx), M wkleił mi logo (jestem na etapie uczenia się obsługi Fotoshopa) i oto jest:


I jak Wam się podoba?

PS. Hobbit póki co odpoczywa w szafie ;/ ale zaraz jak skończę lokomotywę biorę się tylko za niego

niedziela, 3 listopada 2013

steam train 2

Przez ostatni tydzień udało mi się wyhaftować całkiem dużo:)
aż jestem z siebie dumna :)
Muszę przyznać, że pociąg haftuje mi się bardzo dobrze. Dużo jest xxx jednego koloru obok siebie.
Sama przyjemność, chociaż zaraz się zacznie... została mi już tylko lokomotywa... w związku z tym i dużo zabawy:)
Backstitch`e zrobiłam tylko na słupie i semaforze bo musiałam się "przekonać" do tego haftu. Jakoś tak nie przemawiały do mnie te kolory (po szale czerwieni z Poppy Cat Steam Train wydał mi się taki mdły).
Resztę zrobię jak już będę miała całość.

Zanim pokażę Wam zdjęcia z postępami to chciałabym ogłosić dobrą wiadomość dla tych, którzy posiadają Instagram. Od wczoraj jestem dostępna i tam pod nazwą weronkast (bezpośrednie przekierowanie znajdziecie w prawym górnym rogu) bloga.

A teraz kilka zdjęć:





Uściski :*