środa, 16 grudnia 2015

Hobbit 26a (strony 19 i 20)

Tak dawno mnie nie było. Nie mam czasu zupełnie pisać. Nawet na bloggera i Wasze wspaniałe blogi zaglądam rzadko.
Jest mi zdecydowanie łatwiej opublikować zdjęcie z jednym zdaniem pod nim na FB (KLIK) lub na instagramie (weronkast).
staram się to zmienić ale wiadomo...

Wyszywam tylko w chwilach kiedy Wanda śpi (ma już 7 miesięcy i jej drzemki w ciągu dnia trwają max 1h i są tylko DWIE , buuu :(
czasem podkradam jej trochę czasu gdy się bawi w "małpim gaju", teraz już w nim siedzi :) a gdy obróci się na brzuszek to jest wielka awantura :) no bo dlaczego ma leżeć jak już umie siedzieć ;P he he


A więc... Hobbit :)

Ten fragment wyszywałam inaczej, pod warsztat poszły dwie strony jednocześnie.
Zaczęłam parkować...
Ale to wiecie z ostatniego posta KLIK :)


Czy szybciej mi się wyszywało?
Zdecydowanie tak (chociaż patrząc na daty można sądzić inaczej).

Dwa dni temu z czystej ciekawości postanowiłam mierzyć czas, który spędziłam nad Hobbitem.
Wiec stoper poszedł w ruch.
Wyszło, że akurat tego dnia nad xxx spędziłam 3h 48`.
Postęp w krzyżykach był taki:



A teraz ta najbardziej przyjemna część posta, zdjęcia |(no i muszę kończyć bo Wandzia już sobie "gada" w łóżeczku po drzemce)

   





I na koniec:



Następne strony zacznę dopiero po nowym roku
bvziaki