poniedziałek, 26 grudnia 2016

Pilot - Na skrzydłach pamięci (1)

Pierwsza odsłona mojego Pilota (właściwa nazwa "Na skrzydłach pamięci").

Haftuje się go bardzo przyjemnie i łatwo.
Obrazek opiera się głównie na połkrzyżykach, backstitchach i na 5 kolorach muliny. Krzyżyki są tylko w jednym miejscu, w oczach.


Chciałam wyszywać na Linen 14ct ale zrezygnowałam na rzecz Lnu obrazkowego 32ct.
Przerażały mnie te wielkie dziury...






Na koniec chciałabym wszystkim Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku.


Do poczytania za rok ;-)

czwartek, 15 grudnia 2016

Hobbit 30a

Skończyłam przed chwileczką połowę strony Hobbita, tj. około 4tyś krzyżyków.
Więcej w tym roku już niestety nie będzie.



Cały czas "kwitnę" przy stronie nr 18


Te pół strony haftowałam na tzw luzie. Nie ustaliłam sobie tzw. dniówki. i mam co chiałam, siedziałam nad tymi marnymi 4tysiącami krzyżyków około miesiąca - to tyle co normalnie haftuję całą stronę.
Ostatnie 12 kwadratów (1200 krzyżyków) chciałam zrobić do piatku (do jutra) - miałam na to tydzień. Założyłam sobie, że będę robić dziennie 2 kwadraty. Udało się :)

Przesiadam się teraz do tamborka.
Zaczynam pracę nad Pilotem (mój tytuł roboczy)

zdjęcie pochodzi z instagrama autorki lkacross
Autorem wzoru jest Natalia (KLIK instagram) - lkacross (KLIK jej sklep)
Wzorek czeka na swoją kolej od kwietnia albo maja w moich zapasach :)

Mulina jest - 5 kolorów
materiał jest - linen aida 14 ct
zapał jest :)

czwartek, 1 grudnia 2016

Łapacz snów - LEW - finał

Tak mnie zmotywowały Wasze komentarze pod ostatnim postem, że nie mogło być inaczej. Musiałam przysiąść do Lwa (Hobbit poczeka).

TU - KLIK jest wcześniejszy post dotyczący lwa. Są tam informacje techniczne, rozmiar, kanwa, ilość kolorów...

11 dni i oto on Lwi Łapacz Snów w całej swojej okazałości


Dwa miesiące pracy warte efektu końcowego.
Haft jest niesamowity.
Mocno energetyzujący.


Wprowadziłam kilka swoich modernizacji np. backstitche przy klejnotach (zarówno tych przy wisiorku jak i przy kole) i siatka od łapacza są zrobione jedną nitką a nie tak jak zaleca autorka wzoru dwoma.
Jest też kilka pomyłek ... he he ... ale cicho-sza... nic Wam nie powiem gdzie ;P


Pierwszy raz też dostałam w kość przy robieniu backstitchów.
Robiłam je 3 dni!!
I naprawdę bardzo żałowałam, że nie robiłam ich na bieżąco tak jak próbowałam na samym początku pracy nad tym haftem (rogi i pióropusz), później przestałam robić kontury bo skończyła mi się czarna mulina DMC.
Chociaż nadal kocham hafty z konturami (w tej kwestii naprawdę nic się nie zmieniło) :)

Co tu dużo gadać, zapraszam na reportaż foto :)

Starałam się robić tak zdjęcia, żeby pokazać dany fragment przed i z konturami:



Głowa:




Czaszka i wisiorek:






I jeszcze tak:






Szybkie pranie i krochmalenie



Mokry kotek


I jak, podoba się Wam?

Muszę jak najszybciej oddać lwa do ramiarza.

A teraz wracam do Hobbita :)

bvziaki