Przez Święta i 2 tygodnie Nowego Roku wyszywałam Travel Memories firmy Dimensions.
Marzył mi się już od bardzo, bardzo długiego czasu - jest boski!
Z oprawą będę czekać, aż wrócą z renowacji:
- singer (maszyny już dawno nie ma ale za to jest z niego cudny stoliczek - ma być odnowiony tak jak wyglądał w oryginale, chodzi o malowanie),
- lustro (też wiekowe, od mojej Pani Babci, która zajmowała się mną gdy miałam 4-5 lat - była naszą sąsiadką) oraz
- wieszak, który jeździł z moim M od czasów studiów.
Wszystko razem chcę postawić w przedpokoju, a mój Travel będzie jednym z kilku dodatków, które mam w planie tam zawiesić :)
Jak już plan zostanie zrealizowany będę się oczywiście chwalić, a póki co chwalę się zdjęciami :)
Motyl po prostu skradł moje serce :)
Całość:
Teraz pozostaje mi cierpliwie czekać na singer, lustro i wieszak a później szybciutko - myk do ramiarza :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zabawa Podaj dalej
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...

-
DZIŚ MÓJ BLOG OBCHODZI SWOJE PIERWSZE URODZINKI! JUPI!!!!!! (przepraszam Was za wielkie litery ale bardzo, bardzo się cieszę z tego...
-
Dziś przychodzę do Was nie z haftem a z zabawą :) 11.03.2015 roku mój blog bedzie obchodził swoje 2gie urodzinki! WOW! ale zleciało:) Z...
-
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...