Jeszcze cieplutki...
wczoraj wyprany....
dziś oprawiony - pierwszy raz sama to robiłam :)
wczoraj na FB pokazałam Wam takie tajemnicze zdjęcie:
dziś pokażę Wam znacznie więcej:
a teraz czas na szczyptę magii - to niesamowite co potrafi zdziałać kilka kreseczek
przyszedł czas na deszcz. Powiem Wam szczerze, że co do tego deszczu mam pewne wątpliwości.
nie przekonują mnie one, zdecydowanie bardziej podoba mi się ten haft bez nich (wiem, wiem tu właśnie chodzi o tą deszczową pogodę)
Przyznam się również, że kropli nie robiłam dokładnie ze schematem ale ogólnie ilość się zgadza ;)
podobają mi się krople deszczu, które rozbijają się o wodę:
tak wygląda skończony hafcik :)
jak dla mnie jest cudowny
Byłam dziś w JYSK`u (wielkie otwarcie więc ceny poszybowały wszystkiego mocno w dół)
Kupiłam ramkę za 15 zł (kosztowała 35). Niestety ma cienką "szybkę" z pleksi, taką mocno giętką więc w przyszłym tygodniu wybiorę się do szklarza żeby dociął mi odpowiednią szybę :)
czas na zdjęcia oprawionego Elfa
Dane techniczne:
- schemat na podstawie obrazka Pascala Moguerou "Holiday"; udostępniony przez Chagę z bloga Pasje odnalezione w celu przetestowania
- materiał: Linda 27ct
- mulina: DMC
- ilość kolorów: 27 (wyszywałam 2 nitkami; backstitche, woda i krople 1 nitka)
- czas pracy: 9 dni
Bardzo dziękuję za okazane mi zaufanie, mam nadzieję, że się spisałam:)
Polecam się na przyszłość :)