A teraz chwila prawdy :)
Dziś, oczywiście prawie zaraz po 10.00 pobiegłam po moja Kote i po APOM.
Tak oto prezentuje się w ramie, która była dobrana do koloru futerka:)
Chyba trochę przesadzili z grubością passe-partout - 4,5 cm!
Dlatego Kota po oprawie ma wymiary 34 x 34 cm
KOLOS!
Mój APOM również doczekał się oprawy:
Wielkość z ramą 28 x 28 cm
Oczywiście w obu haftach szyby są antyrefleksyjne:)
Poppy Cat wędruje na szafę a APOM pomimo planu wieszania go w przedpokoju zawisł w głównym pokoju pod pięknym i dumnym Spitfirem :)
Teraz dla równowagi muszę zrobić inny needlepoint ... he he
W ostatnim poście chwilotrwaj pytała gdzie oprawiam obrazy (i te malowane na płótnie i te haftowane). Otóż zanoszę wszystkie do lokalnego rzemieślnika Oprawa Obrazów Da Vinci - wszystkim mieszkającym w okolicy Nowego Sącza bardzo polecam.
Bardzo dziękuję Wam dziewczyny za tyle miłych słów pod postami dotyczącymi mojej Koty :) były one dla mnie wspaniałą inspiracją do dalszej pracy mam również nadzieję, że równie mocno będziecie mnie wspierać jeśli chodzi o moją lokomotywę - Steam Train.
Przed chwilą zrobiłam foto tego co udało mi się już wyhaftować. Póki co nie jestem zbytnio zadowolona i z kolorów i z ogólnego wyglądu wzoru już wyhaftowanego. Mam nadzieję, że nabierze on urody w trakcie xxx.
(przepraszam was bardzo za jakość tego zdjęcia)
Zapraszam też do mojej zabawy z wędrującą książką - idealną dla dzieci i tych troszkę większych dzieci też :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poppy Cat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poppy Cat. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 października 2013
czwartek, 24 października 2013
poppy cat 5 KONIEC
Ach! Skończyłam!
Moja Kota w pełnej odsłonie. Połowę planu zamierzonego wykonałam. Teraz szybciutko biorę się za moją lokomotywę. A do świąt juz tak mało czasu.
Ale skupmy się teraz na moim zwierzaczku:
A na koniec Kota pokazuje wszystkim swoje plecki:)
Haft został wczoraj zaniesiony do oprawy. W piątek po 10.00 ma być do odbioru;)
Zgadnijcie o której będę stać pod drzwiami? ;P
Dane techniczne:
Zestaw DMC - kanwa i nici dołączone do zestawu
Kanwa AIDA 16ct
mulina DMC - 33 kolory
wielkość 19 x 19 cm
Koniec 22.10.2013
oddane do oprawienia 23.10.2013
Moja Kota w pełnej odsłonie. Połowę planu zamierzonego wykonałam. Teraz szybciutko biorę się za moją lokomotywę. A do świąt juz tak mało czasu.
Ale skupmy się teraz na moim zwierzaczku:
Skoro mowa jest o Kocie to również nie mogło zabraknąć tego prawdziwego:)
Proszę Państwa oto ... Pieszczoch - nasza 3-kolorowa kotka:) znaleziona na pewnym osiedlu pod Warszawą. Jej płacz i mizerny wygląd skruszył lód obojętności ;) mieszka z nami od lipca 2012
Kilka zbliżeń
Krótka aczkolwiek bardzo intensywna kąpiel w zimnej wodzie a później w nieco cieplejszej z domieszką krochmalu ;)
Kolory po tej kąpieli zrobiły się takie intensywne i "prawdziwe" :)
idealnie też widać żółta plamę, którą zrobiłam flamastrem (zaznaczałam nim kratki które już są xxx)A na koniec Kota pokazuje wszystkim swoje plecki:)
Haft został wczoraj zaniesiony do oprawy. W piątek po 10.00 ma być do odbioru;)
Zgadnijcie o której będę stać pod drzwiami? ;P
Dane techniczne:
Zestaw DMC - kanwa i nici dołączone do zestawu
Kanwa AIDA 16ct
mulina DMC - 33 kolory
wielkość 19 x 19 cm
Koniec 22.10.2013
oddane do oprawienia 23.10.2013
sobota, 19 października 2013
Poppy Cat 4
Czasu coraz mniej a krzyżyków coraz więcej :)
Moja Kota w przedostatniej odsłonie (mam nadzieję).
Wszystko inne poszło w kąt (do szafy jak kto woli) teraz liczy się tylko Ona - Kota ;)
Jak pamiętacie ma to być prezent na Boże Narodzenie - zostały 2 miesiące a tu Poppy Cat jeszcze a tamborku a lokomotywa zapakowana w szafie!!
Nie nie nie!
Czas na zmianę tego stanu rzeczy - podkręcam tempo:)
Kocia głowa - "na żywo" wygląda cudnie - szkoda, że aparat to nie ludzkie oko
I prezentacja całościowa :)
Zostało naprawdę niedużo :)
Moja Kota w przedostatniej odsłonie (mam nadzieję).
Wszystko inne poszło w kąt (do szafy jak kto woli) teraz liczy się tylko Ona - Kota ;)
Jak pamiętacie ma to być prezent na Boże Narodzenie - zostały 2 miesiące a tu Poppy Cat jeszcze a tamborku a lokomotywa zapakowana w szafie!!
Nie nie nie!
Czas na zmianę tego stanu rzeczy - podkręcam tempo:)
Kocia głowa - "na żywo" wygląda cudnie - szkoda, że aparat to nie ludzkie oko
I prezentacja całościowa :)
Zostało naprawdę niedużo :)
środa, 9 października 2013
Poppy Cat - 3
A tak wygląda w tej chwili mój koteczek. Widać już mu łapkę i kawałek tyłeczka;)
Kilka zbliżeń:)
A to ja we własnej osobie. Może nie przy pracy - bo pozowane (mój M wypróbowywał aparat w nowym telefonie)
piątek, 30 sierpnia 2013
Poppy Cat - 2
Powoli mój Poppy Cat nabiera kształtów chociaż wcale tego małego i ślicznego koteczka nie widać:)
Zostało mi jeszcze kilka xxxx i będzie połowa :)
W tej chwili na moją łąkę przyleciał kolorowy motyl - małej biedroneczce było bardzo smutno samej ;)
Zostało mi jeszcze kilka xxxx i będzie połowa :)
W tej chwili na moją łąkę przyleciał kolorowy motyl - małej biedroneczce było bardzo smutno samej ;)
a tak prezentuje się całość w tej chwili :)
Szczerze Wam powiem, że te pół krzyżyki trochę dają mi popalić a jest ich PEŁNO! eh
czwartek, 15 sierpnia 2013
Poppy Cat - 1
Niedawno kupiłam przez internet w pasmanterii "Inspiracjia" Edyty dwa zestawy: Poppy Cat oraz Steam Train
Oczywiście nie wiedziałam, który zacząć wyszywać najpierw... a do tego jeszcze mój kolos i SAL... oj, nazbierało się ;/
Jak to mówią od przybytku głowa nie boli więc pierwszy pod igiełkę poszedł kotek:)
Po kilku xxxx stwierdziłam, że zaraz dostanę oczopląsu więc szybciutko pobiegłam do punktu Xero i zrobiłam sobie kopie wzoru , teraz mogę bez żadnych oporów bazgrać po kartce:) i wiem gdzie jestem:)
(nawiasem mówiąc chyba sobie przedrukuje hobbita na taki wzór bo ciutek lepiej mi się haftuje)
po dwóch dniach xxxx mam tyle (wszystko to co żółte jest już wyhaftowane):
Jak już zapoznałam się ze schematem i przyzwyczaiłam do masy nitek wijących się wszędzie (zdecydowanie wolę nitki nawinięte na bobinki) to wyszywa mi się go całkiem fajnie:)
A jak już skończę to pójdzie do ramiarza a później na szafę i będzie grzecznie czekał tam do świąt Bożego Narodzenia bo ma to być prezent dla Teściowej ;)
Lokomotywa ma być dla Teścia więc póki co czeka ją ten sam los :)
Oczywiście nie wiedziałam, który zacząć wyszywać najpierw... a do tego jeszcze mój kolos i SAL... oj, nazbierało się ;/
Jak to mówią od przybytku głowa nie boli więc pierwszy pod igiełkę poszedł kotek:)
Po kilku xxxx stwierdziłam, że zaraz dostanę oczopląsu więc szybciutko pobiegłam do punktu Xero i zrobiłam sobie kopie wzoru , teraz mogę bez żadnych oporów bazgrać po kartce:) i wiem gdzie jestem:)
(nawiasem mówiąc chyba sobie przedrukuje hobbita na taki wzór bo ciutek lepiej mi się haftuje)
po dwóch dniach xxxx mam tyle (wszystko to co żółte jest już wyhaftowane):
Jak już zapoznałam się ze schematem i przyzwyczaiłam do masy nitek wijących się wszędzie (zdecydowanie wolę nitki nawinięte na bobinki) to wyszywa mi się go całkiem fajnie:)
A jak już skończę to pójdzie do ramiarza a później na szafę i będzie grzecznie czekał tam do świąt Bożego Narodzenia bo ma to być prezent dla Teściowej ;)
Lokomotywa ma być dla Teścia więc póki co czeka ją ten sam los :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zabawa Podaj dalej
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...
-
Witajcie moi kochani w Nowym 2020 Roku Ostatniego dnia 2019 roku skończyłam Sleep Parade II. Haft robiłam w ramach zabawy SALowej u Chagi ...
-
DZIŚ MÓJ BLOG OBCHODZI SWOJE PIERWSZE URODZINKI! JUPI!!!!!! (przepraszam Was za wielkie litery ale bardzo, bardzo się cieszę z tego...
-
Czas biegnie nieubłagane. Na początku lipca odebrałam z oprawy moje miechunki i sowę. Zupełnie nie wiem dlaczego dopiero teraz się nimi tu...


1.jpg)

