Zbliża się wielkimi krokami.
Nic więcej nie napiszę, zobaczcie:
Zanim pokażę Wam gotowego Hobbita mam ochotę zrobić małe podsumowanie tych 6 lat spędzonych nad tym haftem.
Chcecie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobbit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobbit. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 stycznia 2019
sobota, 5 stycznia 2019
Hobbit 38
Małymi krokami zbliżam się do upragnionego końca.
Wczoraj zrobiłam 706 krzyżyków (wieczorem).
Hobbiciątko wygląda tak:
Wczoraj zrobiłam 706 krzyżyków (wieczorem).
Hobbiciątko wygląda tak:
Mojej najlepszej klasy organizer na nitki. Zrobiony ze styropianu i przyklejonej do niego kartki z symbolami. Całość przyklejona do szafy, żeby nie latał mi wszędzie. Chyba nigdy Wam go nie pokazywałam ;)
Kartki z kalendarza dziś nie będzie.
Raz, że piszę post na telefonie
Dwa, że jeszcze nie skończyłam kolejnej strony.
A na koniec - chwalenie
Pod choinkę Mikołaj przytargał mi nowe, mniejsze krosno. Stare przez ostatnie lata ciągłego eksploatowania rozeschło się i rusza się potwornie na wszystkie strony.
Gdy ogarnę hobbita Meżu obiecał, że zrobi z nim porządek - zainpregnuje czy coś...
Jeszcze jest w pudełku. Rozpakuje jak rozprawię się z hobbitem.
Bvziaki
niedziela, 25 listopada 2018
Hobbit 37
Przyspieszam i działam :)
dziwne uczucie kończyć ten mega haft.
tyle czasu razem.
zobaczcie:
karta z kalendarza :)
patrzę na ten mój kalendarz i aż się dziwię, że to już tak niedużo...
około 76 dni po 200 krzyżyków ...
dziwne uczucie kończyć ten mega haft.
tyle czasu razem.
zobaczcie:
patrzę na ten mój kalendarz i aż się dziwię, że to już tak niedużo...
około 76 dni po 200 krzyżyków ...
piątek, 2 listopada 2018
Hobbit
3 stycznia 2018 był ostatni mój post!!!
fe! jak mogłam Was na tak długo zostawić? jesteście jeszcze? Czy mój blog, a właściwie jego link poleciał do wirtualnego kosza?
Mam nadzieję, że jeszcze nie...
Zacznę nadrabiać zaległości od mojego Hobbita.
Może niektórzy z Was podglądali postępy na instagramie? ->weronkast<-
zapraszam w takim razie do szybkiego przeglądu Hobbiciego roku:)
20 grudzień 2017
19 luty 2018
19 marzec 2018
15 kwiecień 2018
13 maj 2018
24 czerwiec 2018
6 lipiec 2018
14 lipiec 2018
30 lipiec 2018
30 sierpień 2018
20 wrzesień 2018
3 październik 2018
Dużo zdjęć mało tekstu :)
Zaglądajcie bo wracam do blogowania :)
fe! jak mogłam Was na tak długo zostawić? jesteście jeszcze? Czy mój blog, a właściwie jego link poleciał do wirtualnego kosza?
Mam nadzieję, że jeszcze nie...
Zacznę nadrabiać zaległości od mojego Hobbita.
Może niektórzy z Was podglądali postępy na instagramie? ->weronkast<-
zapraszam w takim razie do szybkiego przeglądu Hobbiciego roku:)
20 grudzień 2017
19 luty 2018
19 marzec 2018
15 kwiecień 2018
13 maj 2018
24 czerwiec 2018
6 lipiec 2018
14 lipiec 2018
30 lipiec 2018
30 sierpień 2018
20 wrzesień 2018
3 październik 2018
Dużo zdjęć mało tekstu :)
Zaglądajcie bo wracam do blogowania :)
sobota, 11 listopada 2017
Hobbit 35
Wczoraj skończona kolejna strona Hobbita.
Powoli, powoli ale do końca jednak z każdym krzyżykiem coraz bliżej.
A może ja tak podświadomie zwalniam tempo, żeby jeszcze się bujać z moim haftowanym dzieckiem przez kolejne 2 lata?
hmmm....
dobrze, kilka foteczek z gotowego fragmentu i odsłoniętej części całości.
Wiecie, że jak teraz bedę przewijać materiał na krośnie to już ostatni raz?
hmmm....
tak było ostatnim razem (TU można wrócić do tego postu)
Teraz jest tak (zdjęcia robione dziś w nocy - telefonem):
Kartki z kalendarza tym razem nie będzie ponieważ post piszę z kompa męża :)
a połapać się gdzie co jest u niego graniczy z cudem ;P
bvziaki
Powoli, powoli ale do końca jednak z każdym krzyżykiem coraz bliżej.
A może ja tak podświadomie zwalniam tempo, żeby jeszcze się bujać z moim haftowanym dzieckiem przez kolejne 2 lata?
hmmm....
dobrze, kilka foteczek z gotowego fragmentu i odsłoniętej części całości.
Wiecie, że jak teraz bedę przewijać materiał na krośnie to już ostatni raz?
hmmm....
tak było ostatnim razem (TU można wrócić do tego postu)
Teraz jest tak (zdjęcia robione dziś w nocy - telefonem):
Kartki z kalendarza tym razem nie będzie ponieważ post piszę z kompa męża :)
a połapać się gdzie co jest u niego graniczy z cudem ;P
bvziaki
czwartek, 21 września 2017
Hobbit 34
I jest, kolejna część Hobbita.
Kroczek po kroczku i dojdziemy do światełka ;)
Co tu dużo pisać....
30 strona z 44.
Przede mną głupia strona bo na zielonym tle, niepozorne krzyżyki w brązach, które trzeba stawiać tak jak są w schemacie bo wychodzą zawijasy.
Nie lubię tych zielonych stron.
I tylko jedno zdjęcie....
Kartka z kalendarza:
Kroczek po kroczku i dojdziemy do światełka ;)
Co tu dużo pisać....
30 strona z 44.
Przede mną głupia strona bo na zielonym tle, niepozorne krzyżyki w brązach, które trzeba stawiać tak jak są w schemacie bo wychodzą zawijasy.
Nie lubię tych zielonych stron.
I tylko jedno zdjęcie....
Kartka z kalendarza:
cmok :*
sobota, 5 sierpnia 2017
Hobbit 33
Udało mi się :)
Strasznie było mi żal zostawić tak rozgrzebanego hobbita.
Do wyjazdu został tydzień (wtedy, od ostatniego wpisu) i postanowiłam chociaż jedną stronę skończyć całą.
No i ... udało się.
Dziennie robiłam około 300-400xxx a raz nawet 650xxx!!!
Chyba nie muszę Wam pisać jak mój dom w tym czasie wyglądał i jak bardzo każdego wieczoru bolały mnie plecy i ręka. Odzwyczaiłam się od takich ilości xxx i czasu spędzonego przy krośnie.
Teraz wyjeżdżamy na 3 tygodniowy urlop, do mamy i nad morze... czyli wszystko to co tygryski z północy kochają najbardziej! :P Mieszkając na południu Polski to właśnie tego morza (nawet w postaci zatoki) bardzo mi brakuje.
Zabieram ze sobą dwa hafciki: z zabawy SALowej u Chagi (termin wyhaftowania tej części jest do końca sierpnia, a ja nawet nie zaczęłam) i drugi to Belle jako piratka (Ci z Was, którzy zaglądają na mój profil instagramowy wydzieli już kilka odsłon tego haftu - zaczęłam w czerwcu i straciłam zapał do niego).
A tak prezentuje się moje Hobbitowe dziecko w tej chwili:
29 z 44 stron skończone i strona 30 zaczęta - zostało 1/3 strony.
Postanowiłam, codziennie dokumentować moje postępy:
Po 3 dniach pracy:
4 dzień:
5 dzień:
6 dzień:
7 dzień:
8 dzień, skończona strona (wczoraj):
Prezentacja większego fragmentu, dla porównania dodałam swoją rękę :)
Mam nadzieję, że we wrześniu "polecę z kopyta" i szybciutko nadrobię zaległości :)
Kartka z kalendarza na koniec:
Strasznie było mi żal zostawić tak rozgrzebanego hobbita.
Do wyjazdu został tydzień (wtedy, od ostatniego wpisu) i postanowiłam chociaż jedną stronę skończyć całą.
No i ... udało się.
Dziennie robiłam około 300-400xxx a raz nawet 650xxx!!!
Chyba nie muszę Wam pisać jak mój dom w tym czasie wyglądał i jak bardzo każdego wieczoru bolały mnie plecy i ręka. Odzwyczaiłam się od takich ilości xxx i czasu spędzonego przy krośnie.
Teraz wyjeżdżamy na 3 tygodniowy urlop, do mamy i nad morze... czyli wszystko to co tygryski z północy kochają najbardziej! :P Mieszkając na południu Polski to właśnie tego morza (nawet w postaci zatoki) bardzo mi brakuje.
Zabieram ze sobą dwa hafciki: z zabawy SALowej u Chagi (termin wyhaftowania tej części jest do końca sierpnia, a ja nawet nie zaczęłam) i drugi to Belle jako piratka (Ci z Was, którzy zaglądają na mój profil instagramowy wydzieli już kilka odsłon tego haftu - zaczęłam w czerwcu i straciłam zapał do niego).
A tak prezentuje się moje Hobbitowe dziecko w tej chwili:
29 z 44 stron skończone i strona 30 zaczęta - zostało 1/3 strony.
Postanowiłam, codziennie dokumentować moje postępy:
Po 3 dniach pracy:
4 dzień:
5 dzień:
6 dzień:
7 dzień:
8 dzień, skończona strona (wczoraj):
Prezentacja większego fragmentu, dla porównania dodałam swoją rękę :)
Mam nadzieję, że we wrześniu "polecę z kopyta" i szybciutko nadrobię zaległości :)
Kartka z kalendarza na koniec:
do usłyszenia :*
piątek, 28 lipca 2017
Hobbit 32
Dziś o Hobbicie słów kilka :)
Skończyłam kolejną część/stronę więc spieszę się Wam ją pokazać.
Tekstowo nie będzie dużo bo muszę pędzić do moich dzieciaczków plus jedno wakacyjne :)
Mam też nowego pomocnika. Nazywa się Emi i jest west highland white terierem. Bardzo z niej przytulaśny piesek. Uwielbia być noszona i siedzieć na kolankach.
W pewnym sensie jest lepsza od kota bo nie próbuje polować na nitki :)
Tym razem postanowiłam haftować nie tak jak do tej pory tzn. cała strona po około 8400 krzyżyków tylko jej większa (!) połowa i kolejna strona.
A jak wyhaftuję zaznaczone kwadraty to będzie kolejna strona skończona, jupi :)
Kartka z kalendarza
Niestety nie będzie mnie cały sierpień więc praca stop.
Do łask wracają maleństwa :)
Skończyłam kolejną część/stronę więc spieszę się Wam ją pokazać.
Tekstowo nie będzie dużo bo muszę pędzić do moich dzieciaczków plus jedno wakacyjne :)
Mam też nowego pomocnika. Nazywa się Emi i jest west highland white terierem. Bardzo z niej przytulaśny piesek. Uwielbia być noszona i siedzieć na kolankach.
W pewnym sensie jest lepsza od kota bo nie próbuje polować na nitki :)
Tym razem postanowiłam haftować nie tak jak do tej pory tzn. cała strona po około 8400 krzyżyków tylko jej większa (!) połowa i kolejna strona.
A jak wyhaftuję zaznaczone kwadraty to będzie kolejna strona skończona, jupi :)
Kartka z kalendarza
Niestety nie będzie mnie cały sierpień więc praca stop.
Do łask wracają maleństwa :)
środa, 3 maja 2017
Hobbit 31
Trzydziesta pierwsza odsłona mojej pracy nad Hobbitem.
Długi weekend majowy został wykorzystany w 100% :)
Miałam do skończenia tej strony około 3000 krzyżyków, po 5 dniach wolnego, krzyżyki zostały zrobione.
Zanim pokażę Wam postępy, napiszę o Hobbicie ale w liczbach.
Start 22.03.2013 roku od czego czasu postawiłam 211 092 krzyżyki, co daje 69% ukończonej pracy.
Stron mam zrobionych 28 z 44 (64%).
Zostało 16 stron, na których łącznie jest TYLKO 95 408 krzyżyków :)
widzę światełko w tunelu ....
Wyszywam na kanwie 22ct, firma zweighart, cięta z metra. Kolor ecru.
Kolorów w Hobbicie jest 60.
Czas na zdjęcia :)
Zacznę od mojego organizera na igły z nitkami.
Wykonanie najprostsze z możliwych, wydrukowana kartka z symbolami, kawałek styropianu. Wszystko to na taśmie dwustronnej przyklejone do szafy (stara więc nie było mi żal).
Dzięki temu nie tracę czasu na nawijanie nitki na bobinkę, nawlekanie...
A teraz haft :
Parkowanie nitek to również genialny przyspieszacz, polecam tym, którzy jeszcze z jakichś względów tego nie robią.
Widać róg Smaug`a, jego skrzydło i kawałek skarbu, którego pilnował.
Kartka z kalendarza:
Do kolejnego wpisu moi kochani :)
Długi weekend majowy został wykorzystany w 100% :)
Miałam do skończenia tej strony około 3000 krzyżyków, po 5 dniach wolnego, krzyżyki zostały zrobione.
Zanim pokażę Wam postępy, napiszę o Hobbicie ale w liczbach.
Start 22.03.2013 roku od czego czasu postawiłam 211 092 krzyżyki, co daje 69% ukończonej pracy.
Stron mam zrobionych 28 z 44 (64%).
Zostało 16 stron, na których łącznie jest TYLKO 95 408 krzyżyków :)
widzę światełko w tunelu ....
Wyszywam na kanwie 22ct, firma zweighart, cięta z metra. Kolor ecru.
Kolorów w Hobbicie jest 60.
Czas na zdjęcia :)
Zacznę od mojego organizera na igły z nitkami.
Wykonanie najprostsze z możliwych, wydrukowana kartka z symbolami, kawałek styropianu. Wszystko to na taśmie dwustronnej przyklejone do szafy (stara więc nie było mi żal).
Dzięki temu nie tracę czasu na nawijanie nitki na bobinkę, nawlekanie...
A teraz haft :
Parkowanie nitek to również genialny przyspieszacz, polecam tym, którzy jeszcze z jakichś względów tego nie robią.
Widać róg Smaug`a, jego skrzydło i kawałek skarbu, którego pilnował.
Do kolejnego wpisu moi kochani :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zabawa Podaj dalej
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...

-
DZIŚ MÓJ BLOG OBCHODZI SWOJE PIERWSZE URODZINKI! JUPI!!!!!! (przepraszam Was za wielkie litery ale bardzo, bardzo się cieszę z tego...
-
Dziś przychodzę do Was nie z haftem a z zabawą :) 11.03.2015 roku mój blog bedzie obchodził swoje 2gie urodzinki! WOW! ale zleciało:) Z...
-
Witajcie moi kochani w Nowym 2020 Roku Ostatniego dnia 2019 roku skończyłam Sleep Parade II. Haft robiłam w ramach zabawy SALowej u Chagi ...