czwartek, 21 września 2017

Hobbit 34

I jest, kolejna część Hobbita.

Kroczek po kroczku i dojdziemy do światełka ;)

Co tu dużo pisać....
30 strona z 44.
Przede mną głupia strona bo na zielonym tle, niepozorne krzyżyki w brązach, które trzeba stawiać tak jak są w schemacie bo wychodzą zawijasy.
Nie lubię tych zielonych stron.

I tylko jedno zdjęcie....


Kartka z kalendarza:


cmok :*

11 komentarzy:

  1. No, wygląda już oszałamiająco i ciekawie, podziwiam Cię za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz radę zielonym stronom :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, ale to jest gigant! Podziwiam, wygląda już naprawdę pięknie :) Czekam na kolejną odsłonę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ;) Czekam z niecierpliwością na kolejne odsłony ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Ci idzie. Trzymam kciuki za kolejną stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przytym co już wyszyłaś, to został ci naprawdę niewielki kawałek do końca:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No,nareszcie wróciłaś poblogować. Podziwiam za Hobbita. Sesja zdjęciowa na plaży (Belle...), bardzo pomysłowa.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita praca, podziwiam Cię i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie niewyobrażalne przedsięwzięcie. Podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. podziwiam przy każdej odsłonie bo projekt przeogromny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka