Jednak takim zakupem się nie pochwalić to normalnie grzech.
Uwaga! No to zaczynam :)
Wczoraj przyszła do mnie kurierem z Hobby Studio, nowiutka lupa z lampą mocowana do blatu firmy Prym.
Ha!
Lupa (jak i cała konstrukcja) jest wykonana bardzo solidnie. Początkowo mieliśmy z mężem małe obiekcie co do samego montażu ( całe ramię lupy tylko wkłada się w uchwyt, który mocujemy do np. stołu).
Nasz niepokój był nieuzasadniony, łupka super się trzyma i dzięki takiemu mocowaniu można ją płynnie przekręcać na prawo i lewo.
Ba! i bez problemu zamontowaliśmy ją do krosna.
Soczewka ma średnicę 12 cm, powiększa obraz 2-krotnie.
Wokół soczewki zamontowana jest żarówka, która świeci jasnym, dziennym światem (w razie nieszczęścia można ją wymienić - dostępna również w HS).
Dzięki temu, że żarówka jest umieszczona dookoła soczewki nasza praca jest równo oświetlona.
Soczewka jest zamykana ruchomą klapką, pierwsze co to sprawdziłam czy tej klapki jakoś nie da się wyjąć bo przeszkadza, przynajmniej mi.
Na początku, zaglądając przez lupę miałam wrażenie, że zaglądam do akwarium i mój błędnik troszeczkę protestował. Ale tylko na początku.
Mój mąż cieszy się z zakupu tej lupy tak samo jak i ja, ponieważ nadaje się ona doskonale nie tylko do haftu ale również do innych robótek ręcznych gdzie niezbędne jest powiększenie i dobre nie męczące oka oświetlenie (w jego przypadku sklejanie modeli samolotów i malowanie figurek).
Co widać na zdjęciach lupa ma kolor biały.
A przy okazji zakupu lupy (choć tak naprawdę było odwrotnie) kupiłam materiały do 3 nowych projektów (haftowanie zielonego tła w hobbicie z użyciem pierdyliona pochodnych zielonego i brązowego już mnie mega wymęczyło).
Granatowa aida do lwiego łapacza snów a naturalny do pilota. Jeden i drugi wzór zakupiony u Rosjanki TU
bvziaki










