środa, 14 września 2016

Hobbit 28b

Już jest, kolejna strona Hobbita - 25 z 44.

Teraz zajęła mi 19 dni :)
opcja minimum 300 krzyżyków dziennie to chyba był dobry pomysł :)
Nawet nie jest jakoś szatańsko ciężko. Około 100 powstaje przez cały dzień, głównie gdy Wanda śpi (starsza córcia jest w przedszkolu), reszta krzyżyków jak dziewczynki już śpią :)

TU poprzedni wpis z dziennym stanem postępów
 

a tak wygląda skończona strona (z takiego bliska rewelacji nie ma, wiem)


Karta z kalendarza na koniec:


No to lecimy dalej :)

czwartek, 8 września 2016

Hobbit 28a

Szybciutko chcę Wam pokazać postępy poczynione w ostatnim czasie nad Hobbitem - żeby nie bylo, że nic nie robię w tym temacie :)
Założyłam sobie, że MUSZĘ zrobić dziennie minimum 300xxx - taki MUST HAVE :)
Było kilka dni rewelacyjnych gdzie przyrost był około 500-600xxx.

Przygotowane miejsce na nowe krzyżyki.


Łącznie ma tu być 8 stron - około 58932 krzyżyków.


Mam nadzieję, że teraz nie będę męczyć tego przez kolejny rok.

dzienny przyrost wygląda tak:




a tak wygląda z wczoraj :)


No to zmykam bawić się z Wandzią :)

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Hobbit 27

Kolejny fragment skończony, ach jak się cieszę :)

Podobno 61% pracy za mną, zresztą "na oko" widać, że już połowa została przekroczona :)












Kartka z kalendarza :)


I jeszcze raz całość:


PS. Mulinki do pilota (1 sztuka) i łapacza snów(26 sztuk) zamówione.
Jutro mają przyjść.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Asteroida B-612


Kto z nas nie zna tej książki czy filmu....
Film uwielbia moja starsza córcia ja wolę książkę.
Chociaż był moment, że każdego wieczoru, czytaliśmy jej z mężem do poduszki Małego Księcia, hehe.



Tak więc, gdy znalazłam wzór z Małym Księciem po raz drugi w internetach to wiedziałam, że muszę go wyhaftować.
Dawno, dawno temu miałam go w plikach na komputerze w dobrej jakosci ale komputer umarł i to co w nim było przepadło.
Wzór z którego teraz korzystałam był raczej marnej jakości i bardziej domyślałam się symboli i ich ilości niż je widziałam

Generalnie hafcik można spokojnie popełnić w jedno popołudnie, jeśli oczywiście ma się tzw święty spokoj.
Ja przy dwójce dzieciaczków robiłam go dwa dni.

Pierwszego wieczora wyglądał tak:


A drugiego tak:



Szczęśliwym trafem w piątek byliśmy w IKEI i mogłam sobie kupić ramkę, która moim zdaniem pasuje idealnie (i do haftu i do mebli w pokoju moich dziewczynek).

Przepraszam za taką dużą ilość zdjęć (praktycznie takich samych) ale się zdecydować nie mogłam .








Dane techniczne:
- aida zweigart 16ct, biała ze srebrną nitką
- mulina ariadna 8 kolorów i 1 cieniowana DMC (asteroida)
- czas 2 dni
- oprawa własna
- ramka biała IKEA
- wymiary 23x23cm


Nagroda dla tych co dotrwali do końca z czytaniem i oglądaniem mojego posta.
Z tego bloga mam wzór KLIK

środa, 10 sierpnia 2016

Nowy pomocnik

Generalnie nie chwalę się zakupami na blogerze.
Jednak takim zakupem się nie pochwalić to normalnie grzech.

Uwaga! No to zaczynam :)
Wczoraj przyszła do mnie kurierem z Hobby Studio, nowiutka lupa z lampą mocowana do blatu firmy Prym.


Ha!

Lupa (jak i cała konstrukcja) jest wykonana bardzo solidnie. Początkowo mieliśmy z mężem małe obiekcie co do samego montażu ( całe ramię lupy tylko wkłada się w uchwyt, który mocujemy do np. stołu).
Nasz niepokój był nieuzasadniony, łupka super się trzyma i dzięki takiemu mocowaniu można ją płynnie przekręcać na prawo i lewo.
Ba! i bez problemu zamontowaliśmy ją do krosna.



Soczewka ma średnicę 12 cm, powiększa obraz 2-krotnie.
Wokół soczewki zamontowana jest żarówka, która świeci jasnym, dziennym światem (w razie nieszczęścia można ją wymienić - dostępna również w HS).
Dzięki temu, że żarówka jest umieszczona dookoła soczewki nasza praca jest równo oświetlona.
Soczewka jest zamykana ruchomą klapką, pierwsze co to sprawdziłam czy tej klapki jakoś nie da się wyjąć bo przeszkadza, przynajmniej mi.
Na początku, zaglądając przez lupę miałam wrażenie, że zaglądam do akwarium i mój błędnik troszeczkę protestował. Ale tylko na początku.





Ramię lupy ma długość 90cm. W połowie jest łamane co pozwala na ustawienie soczewki w dogodnym dla mnie miejscu. Do tego wszystko "chodzi" bardzo delikatnie.


Mój mąż cieszy się z zakupu tej lupy tak samo jak i ja, ponieważ nadaje się ona doskonale nie tylko do haftu ale również do innych robótek ręcznych gdzie niezbędne jest powiększenie i dobre nie męczące oka oświetlenie (w jego przypadku sklejanie modeli samolotów i malowanie figurek).

Co widać na zdjęciach lupa ma kolor biały.

A przy okazji zakupu lupy (choć tak naprawdę było odwrotnie) kupiłam materiały do 3 nowych projektów (haftowanie zielonego tła w hobbicie z użyciem pierdyliona pochodnych zielonego i brązowego już mnie mega wymęczyło).


Granatowa aida do lwiego łapacza snów a naturalny do pilota. Jeden i drugi wzór zakupiony u Rosjanki TU



Biała aida ze srebrną nitką jest przeznaczona dla Małego Księcia :)

bvziaki

niedziela, 17 lipca 2016

Miechunki i Passerine Owl - OPRAWIONE

Czas biegnie nieubłagane.
Na początku lipca odebrałam z oprawy moje miechunki i sowę.
Zupełnie nie wiem dlaczego dopiero teraz się nimi tu chwalę.
Na FB zdjęcie wisi już od 3 lipca.
Możeto dlatego tak, że na FB czy instagramie łatwiej i szybciej jest opublikować jedno czy dwa zdjęcia...



Oprawione miechunki:



Sowa:



I tyle szczęścia mojego od Was...


Ślicznie dziękuje 😘