sobota, 11 listopada 2017

Hobbit 35

Wczoraj skończona kolejna strona Hobbita.

Powoli, powoli ale do końca jednak z każdym krzyżykiem coraz bliżej.
A może ja tak podświadomie zwalniam tempo, żeby jeszcze się bujać z moim haftowanym dzieckiem przez kolejne 2 lata?
hmmm....

dobrze, kilka foteczek z gotowego fragmentu i odsłoniętej części całości.
Wiecie, że jak teraz bedę przewijać materiał na krośnie to już ostatni raz?
hmmm....

tak było ostatnim razem (TU można wrócić do tego postu)


 Teraz jest tak (zdjęcia robione dziś w nocy - telefonem):






Kartki z kalendarza tym razem nie będzie ponieważ post piszę z kompa męża :)
a połapać się gdzie co jest u niego graniczy z cudem ;P

bvziaki

10 komentarzy:

  1. O matko i córko ile już roboty za Tobą. Ile kolorów!
    Ten haft ma idealną treść dla wsółczesnej dziewczyny. Gratuluję wyboru i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem twojej szybkiej pracy - Hobbit wygląda rewelacyjnie, coraz więcej przybywa,
    Poszłam w twoje ślady i zaczęłam duży projekt (magiczną bibliotekę) ale jeszcze nie dawałam żadnego postu na mojego bloga bo dopiero zaczęłam pracę; Ale to jest kwestia czasu, natomiast twój Hobbit rewelacja;

    OdpowiedzUsuń
  3. Wowww!!!!Po prostu szczęka mi opadła-niesamowite dzieło:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem ;) Wiem o czym mówisz pisząc o "przeciąganiu" pracy mam tak samo z moim Bistro z jednej strony chciała bym żeby już wisiał na ścianie a z drugiej tak przyjemnie się wyszywa że nie chce kończyć ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za wytrwałość i ogrom pracy włożony w ten projekt, nieustannie Ci kibicując!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieustannie jestem pod wrażeniem tego kolosa. Zastanawiam się jakie będzie miał wymiary. Coś fantastycznego, ale będziesz dumna jak już go ukończysz! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka