Odpoczywam u Rodziców.
Nie sprzątam, nie gotuję, nie chodzę na zakupy - jednym słowem: powrót do beztroskiego dzieciństwa :) he he
Moje dziecię bawi się z moją siostrą (20 lat młodsza ode mnie).
Jedyny minus to taki, że niestety pogoda nam tym razem nie dopisała. Miałam plan wygrzewać brzusio na słoneczku a tu ... ciągle deszcz i wichury takie, że głowę odrywa ;/ (taką pogodę zostawialiśmy w Nowym Sączu).
A w prognozowanej pogodzie na Wielkanoc straszą śniegiem ;/
To tyle wstępu :)
Dziś na szybko chcę Wam pokazać postępy nad stateczkiem.
Zdjęcia robione telefonem komórkowym - cudów nie ma ;)
Stan z 26.03.2015:
godz 12.33
Ten sam dzień, godzina 23.26:
Stan z dziś :)
Dużo jest półkrzyżyków haftowanych 2 i 3 nitkami (głównie niebo), krzyżyki póki co haftuję 2 nitkami. Zdarzył mi się już półkrzyżyk z dwóch kolorów.
Im więcej widać haftu tym bardziej podoba mi się to co widzę. A gdy dojdą jeszcze kontury to będę się nim zachwycać, oj będę ;)
A tak bawi się w tej chwili moje dziecko (same bo siostra w szkole ostatni dzień przed świętami).
Siostra padnie jak zobaczy ten bałagan w jej pokoju, he he :)
Z ogłoszeń jeszcze - po 15tej jadę z koleżanką do Rypina (woj. kujawsko-pomorskie) na wystawę z haftowaną Bitwą pod Grunwaldem w roli głównej (dziś ostatni dzień wystawy). Już nie mogę się doczekać
bvziaki
wtorek, 31 marca 2015
środa, 25 marca 2015
Hobbit 23
Uff... nareszcie skończyłam 16 stronę Hobbita :)
Za mną już 40% pracy dzięki temu.
Strona zaczęta 19.02.2015 skończona dziś (25.03.2015) - i tak minął kolejny miesiąc chociaż faktycznie nad haftem siedziałam tylko (albo aż) 23 dni.
Oczywiście zdjęcia "dzień po dniu" robiłam, dokumentowałam - mam tylko nadzieję, że przeglądając wszystko co chcę Wam pokazać dobrniecie do końca :) (chciałam zrobić pokaz slajdów ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać)
Dzień 1 i 2:
Dzień 3,4 i 5:
Dzień 6 i 7:
Dzień 8 i 9:
Dzień 10 i 11:
Dzień 12 i 13:
Dzień 14 i 15:
Dzień 16 i 17:
Dzień 18 i 19:
Dzień 20 i 21:
Dzień 22 i 23 (skończona strona):
Tak prezentuje się 16 strona mojego kolosa:
Rzut oka na całość, którą mogę Wam pokazać bez zdejmowania z krosna materiału:
Oczywiście post byłby niepełny bez mojego kalendarzyka-pamiętniczka:
A teraz z racji tej, że zbliżają się święta a na Wielkanoc jedziemy do moich rodziców prace nad Hobbitem zostają wstrzymane do około 13 kwietnia.
Jednak spokojnie do teczki zabieram taki oto stateczek - Voyage at sea:
Ci z Was, którzy śledzą mój profil na FB wiedzą, że stateczek przypłynął kilka dni temu z Needle&Artu z Paryską Hortensją (która została dokupiona do pary dla Travel Memories)
Apropos Travel Memories to pewnie w niedalekiej przyszłości będę Wam pokazywać postępy w pracy i nad tym haftem ponieważ ten, który został skończony i wpakowany w to dramatycznie szerokie "paspartu" dostała moja Teściowa - już tak jej się podobał, że zbrodnią byłoby go jej nie dać ;)
Daliście rade? Mam nadzieję...
Mykam rysować kratkę na kanwie dla stateczka:)
Za mną już 40% pracy dzięki temu.
Strona zaczęta 19.02.2015 skończona dziś (25.03.2015) - i tak minął kolejny miesiąc chociaż faktycznie nad haftem siedziałam tylko (albo aż) 23 dni.
Oczywiście zdjęcia "dzień po dniu" robiłam, dokumentowałam - mam tylko nadzieję, że przeglądając wszystko co chcę Wam pokazać dobrniecie do końca :) (chciałam zrobić pokaz slajdów ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać)
Dzień 1 i 2:
Dzień 3,4 i 5:
Dzień 6 i 7:
Dzień 8 i 9:
Dzień 10 i 11:
Dzień 12 i 13:
Dzień 14 i 15:
Dzień 16 i 17:
Dzień 18 i 19:
Dzień 20 i 21:
Dzień 22 i 23 (skończona strona):
Tak prezentuje się 16 strona mojego kolosa:
Rzut oka na całość, którą mogę Wam pokazać bez zdejmowania z krosna materiału:
Oczywiście post byłby niepełny bez mojego kalendarzyka-pamiętniczka:
Jednak spokojnie do teczki zabieram taki oto stateczek - Voyage at sea:
Ci z Was, którzy śledzą mój profil na FB wiedzą, że stateczek przypłynął kilka dni temu z Needle&Artu z Paryską Hortensją (która została dokupiona do pary dla Travel Memories)
Apropos Travel Memories to pewnie w niedalekiej przyszłości będę Wam pokazywać postępy w pracy i nad tym haftem ponieważ ten, który został skończony i wpakowany w to dramatycznie szerokie "paspartu" dostała moja Teściowa - już tak jej się podobał, że zbrodnią byłoby go jej nie dać ;)
Daliście rade? Mam nadzieję...
Mykam rysować kratkę na kanwie dla stateczka:)
niedziela, 22 marca 2015
Wielkanocne jaja
W tym roku zaczęłam od koralikowych pisanek.
Instrukcję do tego jajeczka znalazłam w Twórczych Inspiracjach zeszyt 2/6 (którą to gazetkę otrzymałam dzięki uprzejmości Coricamo). Gazetka dotarła do mnie już dość dawno i na kilku blogach widziałam jej recenzje dlatego ja nie będę się już bawić w opisywanie tylko skupię się na jednej propozycji, którą osobiście wykonałam na podstawie instrukcji.
Gdy zobaczyłam Jajo w stylu Faberge wiedziałam, że MUSZĘ je zrobić.
Zamówiłam wszystkie potrzebne produkty w sklepie Caricamo (przesyłka dotarła do mnie w 2 dni), musiałam zamówić wszystko łącznie z szydełkiem potrzebnym do zrobienia łańcuszka.
Zanim pokażę wam owoc mojej pracy chciałabym odnieść się jeszcze do samej instrukcji.
Jak dla mnie - laika w koralikowaniu - instrukcja była nie do końca czytelna.
Po pierwsze:
pkt 2 "Nawlekamy na igłę długą nić..." - ok, ale jak długą? 1m, 2m, 3m itp? efekt był taki, że pierwsze koralikowe ubranko zaczynałam 3 razy!
Po drugie:
pkt 10 "wykonując ostatnie okrążenie, nawlekamy po 15 koralików. Przechodzimy do środkowego koralika i przewlekamy igłę przez wszystkie środkowe koraliki." - no fajnie, tylko to w mojej wyobraźni wyglądało jakoś tak dziwnie. Ostatecznie zrobiłam po swojemu: dwa koraliki - środkowy koralik z poprzedniego rzędu, dwa koraliki - środkowy koralik... i tak do zamknięcia kółeczka (zamiast 15 koralików które należało nawlec - wykorzystałam 16!!)
Po trzecie:
potrzebnych koralików przezroczystych z metalizowaną wkładką jest 10g (do jaja 8cm) - niestety 10g to za mało!! u mnie "poszło" około 13g czyli 2 i pół opakowania koralików (jedno opakowanie to około 5g)
(dziurka w jajku to od patyczka, którym trzymałam jajo gdy malowałam je na zielono)
widok dołu jajka:
widok góry jajka:
Z grubsza to tyle moich uwag do instrukcji - na te dwa punkty głównie zwróciłam uwagę. reszta to pikuś ;)
A teraz zdjęcia mojego jaja:
Osobiście podobają mi się te jajeczka w samych koszulkach, bez dodatkowego łańcuszka i tych wszystkich kwiatów
Popełniłam jeszcze takie jajko:
i obydwa razem:
Pozdrawiam cieplutko bo u mnie za oknem dziś zimno i deszczowo
bvzia
Instrukcję do tego jajeczka znalazłam w Twórczych Inspiracjach zeszyt 2/6 (którą to gazetkę otrzymałam dzięki uprzejmości Coricamo). Gazetka dotarła do mnie już dość dawno i na kilku blogach widziałam jej recenzje dlatego ja nie będę się już bawić w opisywanie tylko skupię się na jednej propozycji, którą osobiście wykonałam na podstawie instrukcji.
Gdy zobaczyłam Jajo w stylu Faberge wiedziałam, że MUSZĘ je zrobić.
Zamówiłam wszystkie potrzebne produkty w sklepie Caricamo (przesyłka dotarła do mnie w 2 dni), musiałam zamówić wszystko łącznie z szydełkiem potrzebnym do zrobienia łańcuszka.
Zanim pokażę wam owoc mojej pracy chciałabym odnieść się jeszcze do samej instrukcji.
Jak dla mnie - laika w koralikowaniu - instrukcja była nie do końca czytelna.
Po pierwsze:
pkt 2 "Nawlekamy na igłę długą nić..." - ok, ale jak długą? 1m, 2m, 3m itp? efekt był taki, że pierwsze koralikowe ubranko zaczynałam 3 razy!
Po drugie:
pkt 10 "wykonując ostatnie okrążenie, nawlekamy po 15 koralików. Przechodzimy do środkowego koralika i przewlekamy igłę przez wszystkie środkowe koraliki." - no fajnie, tylko to w mojej wyobraźni wyglądało jakoś tak dziwnie. Ostatecznie zrobiłam po swojemu: dwa koraliki - środkowy koralik z poprzedniego rzędu, dwa koraliki - środkowy koralik... i tak do zamknięcia kółeczka (zamiast 15 koralików które należało nawlec - wykorzystałam 16!!)
Po trzecie:
potrzebnych koralików przezroczystych z metalizowaną wkładką jest 10g (do jaja 8cm) - niestety 10g to za mało!! u mnie "poszło" około 13g czyli 2 i pół opakowania koralików (jedno opakowanie to około 5g)
(dziurka w jajku to od patyczka, którym trzymałam jajo gdy malowałam je na zielono)
widok dołu jajka:
widok góry jajka:
Z grubsza to tyle moich uwag do instrukcji - na te dwa punkty głównie zwróciłam uwagę. reszta to pikuś ;)
A teraz zdjęcia mojego jaja:
Kwiatów sama nie zwijałam - kupiłam. No i nie dałam ich tyle ile było w przepisie
Osobiście podobają mi się te jajeczka w samych koszulkach, bez dodatkowego łańcuszka i tych wszystkich kwiatów
Popełniłam jeszcze takie jajko:
Pozdrawiam cieplutko bo u mnie za oknem dziś zimno i deszczowo
bvzia
wtorek, 17 marca 2015
Travel Memories 2 - oprawiony
Dziś odebrałam od ramiarza mój Travel Memories :)
Jestem trochę na siebie zła za to, że znowu dałam się namówić na szersze (niby standardowe) passe-partout ;/ "zęby mnie bolą" jak patrze na te szerokości ;/
następnym razem jak będę szła z którymś z moich haftów do oprawy to już na dwa dni wcześniej będę sobie powtarzać przed lustrem "mniejsze <paspartu>; mniejsze...." - dla większej asertywności ;)
no ale do rzeczy: tak wygląda całość oprawiona
Ramka miała być delikatna no i złota :)
Mam nadzieję, że się Wam spodobała moja wersja wspomnień z podróży :)
a tymczasem wracam do Hobbita :)
bvziaki
Jestem trochę na siebie zła za to, że znowu dałam się namówić na szersze (niby standardowe) passe-partout ;/ "zęby mnie bolą" jak patrze na te szerokości ;/
następnym razem jak będę szła z którymś z moich haftów do oprawy to już na dwa dni wcześniej będę sobie powtarzać przed lustrem "mniejsze <paspartu>; mniejsze...." - dla większej asertywności ;)
no ale do rzeczy: tak wygląda całość oprawiona
Ramka miała być delikatna no i złota :)
Mam nadzieję, że się Wam spodobała moja wersja wspomnień z podróży :)
a tymczasem wracam do Hobbita :)
bvziaki
czwartek, 12 marca 2015
2 latka bloga :) (+wyniki CANDY)
Wczoraj mój blog obchodzi swoje urodzinki - 2gie urodzinki! :)
ale ten czas szybko zleciał
ale ten czas szybko zleciał
Podsumowując ten kolejny rok jednym słowem to myślę, że byłby to słowo: Hobbit (którego losy możecie śledzić bezpośrednio z zakładki na górze strony pod głównym zdjęciem)
jeszcze nie więcej niż 4000xxx i pokażę wam kolejną skończoną stronę (już 17-tą i będę mieć 40% haftu za sobą)
Było też kilka mniejszych skończonych obrazków (co też możecie szybko zobaczyć dzięki zakładce):
1. An Apple a Day
2. Golden Labrador
3 Spike
4. Travel Memories - motyl poleciał do oprawy, a w najbliższy poniedziałek ma być gotowy więc jeszcze będzie miał swoje "5 min" w osobnym poście
5 tajemniczy szybki projekt (zajął mi jeden weekend) ale póki co nie mogę Wam go pokazać
Co do statystyk - nie będę Was nimi zanudzać, jestem humanistką i dla mnie nie liczby są ważne tylko to, że do mnie zaglądacie, zostawiacie miłe słowo - że JESTEŚCIE! :)
Czego sobie życzę na kolejny rok?
Żebym miała jeszcze więcej siły do dalszego haftowania Hobbita (och jak bym już chciała go kończyć, tyle pięknych zestawów czeka na mnie w szafie)! ...
Żebym nie opuściła Was na długo gdy moja druga córcia - Wanda się urodzi (a to już pod koniec maja)...
Żebyście do mnie dalej zaglądali i byli i komentowali
A teraz jeszcze jedno ogłoszenie (prawie, że parafialne) przecież należy ogłosić szczęśliwego zwycięzcę w moim Candy - zapisy były do 10.03.2015 roku :)
Zgłosiło się naprawdę bardzo dużo chętnych a niektóre życzenia zapierały mi dech w piersi jak je czytałam. Ślicznie za wszystkie dziękuję :)
A szczęśliwą posiadaczką przygotowanego przeze mnie upominku zostaje:
Gratuluję i bardzo proszę o @ z adresem
sobota, 7 marca 2015
Międzyblogowy kącik czytelniczy - 3 (7 i 8 książka)
Zdecydowanie za dużo czasu poświęcem książką a nie xxx :(
No cóż...
Za mna kolejne dwie pozycje:
7. Anne Rice "Kuszenie" - tom II serii Czas Aniołów, fantastyka
Obie części które przeczytałam uważam, że są warte polecenia i sama nie wiem, która jest ciekawsza
opis książki: Kontynuacja „Pokuty” – hipnotyzującej powieści o aniele i płatnym mordercy.
Toby O’Dare wyrusza z kolejną misją zleconą przez anioła. Tym razem przenosi się do fascynującego świata Rzymu epoki renesansu. Musi także zmierzyć się z trawiącymi go wątpliwościami i palącym pożądaniem.
Przejmująca opowieść o trudnych wyborach, zgubnej namiętności i walce z demonami!
No cóż...
Za mna kolejne dwie pozycje:
7. Anne Rice "Kuszenie" - tom II serii Czas Aniołów, fantastyka
Obie części które przeczytałam uważam, że są warte polecenia i sama nie wiem, która jest ciekawsza
opis książki: Kontynuacja „Pokuty” – hipnotyzującej powieści o aniele i płatnym mordercy.
Toby O’Dare wyrusza z kolejną misją zleconą przez anioła. Tym razem przenosi się do fascynującego świata Rzymu epoki renesansu. Musi także zmierzyć się z trawiącymi go wątpliwościami i palącym pożądaniem.
Przejmująca opowieść o trudnych wyborach, zgubnej namiętności i walce z demonami!
8. Ben Sherwood "Charlie St.Cloud" - literatura piękna,
Nie wiem co mnie skłoniło do przeczytania tej książki. Czasami takie wybory są czystą niewiadomą nawet dla nas samych. Jak dla mnie to typowe romansidło... z duchami w tle....
Zupełnie nie moje klimaty!!
Zupełnie nie moje klimaty!!
A szperając w necie znalazłam informację, że na podstawie książki zrobili film w 2010 roku... którego nigdy nie obejrzę bo po kilku trailerach widzę, że znacznie się różni od książki
opis książki: Szesnastoletni Charlie St. Cloud cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym. Jego młodszy brat, Sam, umarł podczas reanimacji. Mijały lata, a Charlie wciąż mieszkał w rodzinnym miasteczku w Nowej Anglii. Kosił trawniki i dbał o groby na starym cmentarzu, gdzie pochowano Sama. Po wypadku został obdarzony zadziwiającą zdolnością: mógł widywać zmarłego, rozmawiać z nim, a nawet grać z duchem Sama w baseball.
Pewnego dnia w jego zorganizowane życie wkracza Tess Carroll, wspaniała i silna młoda kobieta, planująca samotny rejs dookoła świata. Niepowtarzalne uczucie, które ich połączy, stanie się początkiem dramatycznych zdarzeń, prowadzących do wyboru między śmiercią i życiem, przeszłością i przyszłością, przyzwyczajeniem i zmianami.
poniedziałek, 2 marca 2015
Międzyblogowy kącik czytelniczy - 2 (6 książka)
Wczoraj, siedząc na zajęciach z Pedagogiki specjalnej (na kierunku logopedia chyba jeden z mniej potrzebnych przedmiotów) przeczytałam kolejną książkę :)
(numeracja jest kontynuacją z poprzedniego posta i oznacza koleją w kolejności przeczytaną książkę w tym roku)
6. Anne Rice "Pokuta" - fantastyka, thriller, tom I,
pomimo ciężkiego początku - zaczynałam czytać tą książkę dwa razy - to później mnie wciągnęła i nie mogłam już przestać czytać ;)
opis książki: „Pokuta” to hipnotyzująca powieść o aniele i płatnym mordercy. Metafizyczny thriller, który przeniesie Cię do trzynastowiecznej Anglii. Fascynująca i prowokująca książka o winie i przebaczeniu, miłości i nienawiści, samotności i pięknie.
teraz czytam tom II tej książki czyli "Kuszenie" - jakieś 60str już za mną :)
PS. Hobbita przybywa ale stosunkowo wolno
(numeracja jest kontynuacją z poprzedniego posta i oznacza koleją w kolejności przeczytaną książkę w tym roku)
6. Anne Rice "Pokuta" - fantastyka, thriller, tom I,
pomimo ciężkiego początku - zaczynałam czytać tą książkę dwa razy - to później mnie wciągnęła i nie mogłam już przestać czytać ;)
opis książki: „Pokuta” to hipnotyzująca powieść o aniele i płatnym mordercy. Metafizyczny thriller, który przeniesie Cię do trzynastowiecznej Anglii. Fascynująca i prowokująca książka o winie i przebaczeniu, miłości i nienawiści, samotności i pięknie.
teraz czytam tom II tej książki czyli "Kuszenie" - jakieś 60str już za mną :)
PS. Hobbita przybywa ale stosunkowo wolno
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zabawa Podaj dalej
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...

-
DZIŚ MÓJ BLOG OBCHODZI SWOJE PIERWSZE URODZINKI! JUPI!!!!!! (przepraszam Was za wielkie litery ale bardzo, bardzo się cieszę z tego...
-
Dziś przychodzę do Was nie z haftem a z zabawą :) 11.03.2015 roku mój blog bedzie obchodził swoje 2gie urodzinki! WOW! ale zleciało:) Z...
-
Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...