Dzięki grupie wsparcia (jednej z wielu) na FB a szczególnie pani Małgorzacie już wiem, co to za sóweczka i jakie ma mordercze zapędy :)
Cytowany poniżej tekst i zdjęcie pochodzi z TEJ strony.
"Naukowa nazwa rodzaju "Glaucidium" pochodzi od greckiego słowa "glaux", które oznacza sowę. Łacińskie zdrobnienie tego słowa oznaczałoby więc małą sowę, czyli sóweczkę. Uważa się jednak, że nazwa rodzaju może pochodzić od greckiego słowa "glauc" - świecący, jasnooki - i nawiązywać do jasnożółtej barwy oczu tego ptaka. Słowo "passerinum" niewątpliwie pochodzi od łacińskiej nazwy wróbla "passer" i ma związek z głównym pokarmem tej sowy - ptakami wielkości wróbla."
![]() |
fot. Krzysztof Onikijuk |
I jeszcze jedno zdanie z TEJ strony
Sóweczka mimo swoich niewielkich rozmiarów (15 - 19 cm) jest postrachem drobnego ptactwa i potrafi schwytać ofiarę nawet większą od siebie, np. dzięcioła czy drozda.
![]() |
www.http://ptaki24.pl/atlas-ptakow-polski/soweczka.html |
![]() |
www.bank-zdjec.com fot. Gosia K. |
Na chwilę obecną mam już prawie cały obrazek wyhaftowany. Została jedna szczeć i łodyżki od dwóch innych.
Haft ma być mniej - więcej wielkości takiej jak na poniższym zdjęciu.
Najgorsza była sowa.
Jeszcze takiej ilości półkrzyżyków (w lewą i prawą stronę) nie widziałam.
Oczywiście kilka kolorów mieszanych również było :)
Szczeć haftuje się w miarę szybko, owszem są półkrzyżyki ale tu bardziej autor haftu skupił się na ilości nitek w krzyżykach :)
I tak, kolorem białym, haftujemy jedna, dwoma oraz trzeba nitkami :)
Te trzy nitki to już przesada bo ledwo mi się "mieszczą", tylko później efekt jest rewelacyjny i tym się pocieszam :)
No to lecę do dalszej pracy póki moja mała przeszkadzaczka śpi :) (większa jest w przedszkolu)
Zostawiam Was z tymi pięknymi żółtymi oczyskami :)