poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Belle & Boo czyli MiniSAL BB u Chagi (I)

Uwielbiam wzory autorstawa Chagi.
Zawsze są tak dokładnie opracowane... bez zbędnych wydziwień w kolorach.

Zdarzyło mi się już haftować jeden obrazek jej autorstwa Holliday KLIK (niebawem Wam go przypomnę w osobnym poście bo dostał nowe ubranko).
Gdy przeczytałam na blogu KLIK informację o tym, że organizuje MiniSAL z "jej wzorem" nie mogło być inaczej, musiałam się zapisać :)
Choć tak naprawdę na haft nie mam teraz za bardzo czasu ale ... eh :)

Obrazek z bloga Chagi

Materiał polecany przez Chagę zamówiłam w HobbyStudio - Belfast 32ct.
Tych 5 kolorów muliny DMC miałam już w swoich zapasach.

Obraz będzie miał wymiary 62x16 cm.
Tak sobie myślę, że to jest moja największa malizna jaką do tej pory wyhaftowałam dla moich dziewczynek i nie tylko dla nich .

Obrazek podzielony jest na etapy:
- I: 10.03-30.04; aktualnie
- II: 01.05-30.06;
- III: 01.07-31.08;
- IV: 01.09-31.10;
- V: 01.11.-31.12.
i zagospodarowanie haftu do 28.02.2018 r.

Kilka dni i hafcik był gotowy.

Jednak w trakcie haftowania okazało się, że wcale mi się nie podoba kolor biały na skórze dziewczynek, było jak dla mnie zbyt blado, wręcz trupio (upsss, przepraszam) :(
Postanowiłam wprowadzić swoje kolory i tak z 5 podstawowych, zrobiło mi się ich dwa razy tyle :)


Tyci śliczny słonik - w nim nic nie zmieniłam


Później doszła mała dziewczynka. Tu już zaczęłam kombinować z kolorami. Umówmy się, że te białe nogi to rajstopki.... brrr, musi tak zostać, nie chce mi się ich pruć i poprawiać.


Niezastąpione backstitche:


Czas na wózek i dziewczynkę numer dwa. Kolor skóry zmieniłam, kolor kotka zmieniony, kolor włosów i spódniczki również uległ zmianie....


Kontury i balonik (on też dostał głębszy kolor czerwieni)


Teraz czas na sesję, niestety robioną telefonem komórkowym bo gdzieś mi wcięło kartę od aparatu.








A tak ma wyglądać całość:

zdjęcie pochodzi ze strony fb Belle&Boo
Do tego SALu można się dopisać jeszcze do 15 kwietnia :) (chyba)

środa, 15 marca 2017

Pilot - Na skrzydłach pamięci (2) - finał

Dziś słów kilka o kolejnym, dawno skończonym i oprawionym hafcie.
Minęło już tyle czasu, że wisząc na ścianie zdążył się lekko przykurzyć :)

To mój drugi haft od Ikacross, pierwszy był Łapacz snów KLIK
Wcześniejsza notka dotycząca mojego Pilota TU - KLIK


To taki haft, nie - haft.
Wszystko wyszywane jest półkrzyżykami, krzyżyki są jedynie w oczach - źrenicach.
Całość opiera się głównie na backstitch`ach.

Wyszywało się go dość szybko. Zaczęłam około 20 grudnia, skończyłam 1 stycznia :)
Początkowo chciałam wyszywać na Linen 14ct. Zrezygnowałam, zbyt duże prześwity jak na tak delikatny, urokliwy haft. Szybciutko zamówiłam len obrazkowy w Hobby Studio i mogłam zaczynać :)

pilot....



samolot....




całość....




Dane techniczne:
- autor wzoru Ikacross
- len obrazkowy 32ct, kolor naturalny
- mulina DMC, 5 kolorów
- czas pracy ok. 2 tygodnie
- wymiary 19 x 29 cm ( z ramą 30 x 40 cm)
- oprawa - profesjonalna (DaVinci w Nowym Sączu)

sobota, 4 marca 2017

Hobbit 30b

długa przerwa... ciekawe czy ktoś z Was jeszcze tu zagląda :)

długa przerwa... i dużo zaległości. Zacznę od tego haftu, który jest mimo wszystko najważniejszy, w końcu to praca "mojego życia".

Wczoraj skończyłam stronę 27 z 44.
Idzie powoli, strona zaczęta w listopadzie, skończona z początkiem marca. Wstyd :/

Na swoje usprawiedliwienie mam to, że w styczniu zaczęłam pracę, w szkole podstawowej, w klasie III. Gdy ogarnę wieczorem moje dziewczynki, skończę przygotowywać zajęcia na następny dzień to już nie myślę nad tym aby usiąść do krosna.
Haftuję tylko w piątki i soboty wieczorem :)

Tak wyglądał hobbit zdjęty z krosna na początku lutego :)
Musiałam się pochwalić rodzince więc korzystając z okazji zrobiłam mu 4 zdjęcia (tylko) :(



Tak wygląda w tej chwili.



kartka z kalendarza


Muszę Wam jeszcze pokazać oprawione Wspomnienia Pilota i Łapacza Snów.
Nową ramkę dostał też krasnal śpiący pod grzybkiem czyli Holliday.
Wyhaftowałam również swoją pierwszą laleczkę Magic Dolls - Pilota, no bo jak inaczej :)
To wszystko wkrótce na blogu :)
Zaglądajcie

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Pilot - Na skrzydłach pamięci (1)

Pierwsza odsłona mojego Pilota (właściwa nazwa "Na skrzydłach pamięci").

Haftuje się go bardzo przyjemnie i łatwo.
Obrazek opiera się głównie na połkrzyżykach, backstitchach i na 5 kolorach muliny. Krzyżyki są tylko w jednym miejscu, w oczach.


Chciałam wyszywać na Linen 14ct ale zrezygnowałam na rzecz Lnu obrazkowego 32ct.
Przerażały mnie te wielkie dziury...






Na koniec chciałabym wszystkim Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku.


Do poczytania za rok ;-)

czwartek, 15 grudnia 2016

Hobbit 30a

Skończyłam przed chwileczką połowę strony Hobbita, tj. około 4tyś krzyżyków.
Więcej w tym roku już niestety nie będzie.



Cały czas "kwitnę" przy stronie nr 18


Te pół strony haftowałam na tzw luzie. Nie ustaliłam sobie tzw. dniówki. i mam co chiałam, siedziałam nad tymi marnymi 4tysiącami krzyżyków około miesiąca - to tyle co normalnie haftuję całą stronę.
Ostatnie 12 kwadratów (1200 krzyżyków) chciałam zrobić do piatku (do jutra) - miałam na to tydzień. Założyłam sobie, że będę robić dziennie 2 kwadraty. Udało się :)

Przesiadam się teraz do tamborka.
Zaczynam pracę nad Pilotem (mój tytuł roboczy)

zdjęcie pochodzi z instagrama autorki lkacross
Autorem wzoru jest Natalia (KLIK instagram) - lkacross (KLIK jej sklep)
Wzorek czeka na swoją kolej od kwietnia albo maja w moich zapasach :)

Mulina jest - 5 kolorów
materiał jest - linen aida 14 ct
zapał jest :)

czwartek, 1 grudnia 2016

Łapacz snów - LEW - finał

Tak mnie zmotywowały Wasze komentarze pod ostatnim postem, że nie mogło być inaczej. Musiałam przysiąść do Lwa (Hobbit poczeka).

TU - KLIK jest wcześniejszy post dotyczący lwa. Są tam informacje techniczne, rozmiar, kanwa, ilość kolorów...

11 dni i oto on Lwi Łapacz Snów w całej swojej okazałości


Dwa miesiące pracy warte efektu końcowego.
Haft jest niesamowity.
Mocno energetyzujący.


Wprowadziłam kilka swoich modernizacji np. backstitche przy klejnotach (zarówno tych przy wisiorku jak i przy kole) i siatka od łapacza są zrobione jedną nitką a nie tak jak zaleca autorka wzoru dwoma.
Jest też kilka pomyłek ... he he ... ale cicho-sza... nic Wam nie powiem gdzie ;P


Pierwszy raz też dostałam w kość przy robieniu backstitchów.
Robiłam je 3 dni!!
I naprawdę bardzo żałowałam, że nie robiłam ich na bieżąco tak jak próbowałam na samym początku pracy nad tym haftem (rogi i pióropusz), później przestałam robić kontury bo skończyła mi się czarna mulina DMC.
Chociaż nadal kocham hafty z konturami (w tej kwestii naprawdę nic się nie zmieniło) :)

Co tu dużo gadać, zapraszam na reportaż foto :)

Starałam się robić tak zdjęcia, żeby pokazać dany fragment przed i z konturami:



Głowa:




Czaszka i wisiorek:






I jeszcze tak:






Szybkie pranie i krochmalenie



Mokry kotek


I jak, podoba się Wam?

Muszę jak najszybciej oddać lwa do ramiarza.

A teraz wracam do Hobbita :)

bvziaki

Zabawa Podaj dalej

 Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Podaj Dalej organizowanej przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione . Paczuszka przyszła stosunkow...