piątek, 7 lutego 2014

SAL w Hafciarni (2) - luty

Druga juz odsłona Noworocznego Sal`u w Hafciarni.

Przed nami miesiąc luty więc kotek będzie walentynkowy - baaaardzo mocno różowy :)

Powiem wam, że materiał który wybrałam do haftowania kotków jest beznadziejny.
Krzyżyki nie są równe, wyciągają się, eh, jednym słowem klapa.
ale... ale... ale dzielnie będę się trzymać tej wersji.
I jeszcze jedno (o czym nie powiedziałam Wam w ostatnim poście o kotkach) wyszywam te maleństwa półkrzyżykami.
Uważam, że wyglądają lepiej dzięki temu.

Jeszcze jako "mokra, bezkształtna plamka":



Kicia po dodaniu konturów - niesamowite jakie cuda mogą zdziałać:



Jeśli chcielibyście wzorek sówki z ostatniego wpisu to zapraszam na moją stronę FB (zamierzam tam stworzyć folder na wzorki xxx dla Was)

BVZKA


9 komentarzy:

  1. Dla mnie bomba!!!Ta kicia sprawia wrażenie,jakby była taka rozczochrana,może to własnie przez te półkrzyżyki.
    Bosko wyglądają te zielone kontury przy kwiatach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie widzę żadnych koślawców, ślicznie wyglądają te puchate kociaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudne kociaki ^_^
    Masz rację. Pół krzyżyki dodają hafcikowi uroku. Oba wraz z konturami wiele zyskały.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kociaki!!
    Ja na razie pasuję z SALami;-), ciągle siedzę w Twoim letnim. Pomału ale jednak posuwa się do przodu:-)
    Pozdrawiam cipeło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mojego letniego salu nie skończyłam jeszcze. Zraziłam się troszkę tymi dużymi kwiatami u dołu.
      Jeszcze do niego wrócę... Kiedyś...

      Usuń
  5. Mnie tez zawsze zadziwia jak kontury zmieniaja caly obrazek. Kociaki sa sliczne! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kociaki! Kontury to najfajniejsza czesc w krzyzykowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny :) chyba powinnam wziąć się za mojego :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka