niedziela, 4 maja 2014

Hobbit (17a)

Po paru, dość skutecznych przeciwnościach losu wracam do Was z Hobbitem - a dokładniej z jego dokończoną stroną nr 13 (niedokończona strona prezentowana była w TYM wpisie.

Dziś tylko krótka foto - relacja.




Już nie mogę się doczekać aż zdejmę kanwę z krosna i będę mogła zrobić zdjęcie (całej) pracy ;)


Aktualne miejsce w moim gigancie (to na zielono).


A tak wyglądać ma całość, pamiętacie jeszcze? :)


14 komentarzy:

  1. jestem ogromnie ciekawa całości...podziwiam Twoja cierpliwość i zapał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam cierpliwość... Czekam czekam czekam i będe czekać na zakończenia

    OdpowiedzUsuń
  3. już wygląda świetnie :) z niecierpliwością czekam na zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też staję w kolejce czekających na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany... ale kolos... wspaniały... dzialaj, dzialaj i czesto pokazuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś niesamowitego - to słowa mojej córki, której pokazałam Twoją pracę; jestem tego samego zdania. Bardzo duża cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam wytrwalosc i determinacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja. Sama chciałabym coś podobnego wyhaftować. Gdzie mogę znaleźć wzór. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. o rajuniu, podziwiam za wytrwałość, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie mogę się doczekać zdjęć całości - super praca, zasługuje na wyróżnienie po które zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. po mimo przeciwności losu i tak pędzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie dałabym rady podołać tak dużemu haftowi. Już się nie mogę doczekać całości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, podziwiam cie, nie wiem ile lat sama bym musiałą siedzieć nad taki haftem
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny ten Hobbit!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka