sobota, 18 lipca 2015

Hobbit 24

jestem, żyję tylko czasu na wszystko mam zbyt mało. Przez co pisanie bloga zeszło na duuużo dalszy plan, niestety.
Mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie i mimo wszystko zaglądacie czasem :)

Wczoraj w nocy (właściwie to dziś około 1:20) udało mi się skończyć kolejną stronę - 17tą  mojego Hobbita - to już 43% pracy.
Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam z tego powodu


wszystko to co znajduje się w tej czerwonej rameczce haftowałam od kwietnia do wczoraj. Od pewnego czasu nie liczyłam ile faktycznie dni w tym czasie nad nim spędziłam bo czasem udało mi się postawić 5 krzyżyków a czasem 50 czy 100 ...

Jeszcze ten malusi fragment na końcu kolumny i przewijamy kanwę na krośnie więc będziemy z mężem robić zdjęcia. Już oboje się doczekać nie możemy.

widoczna całość


a na koniec kartka z pamiętniczka he, he



Teraz piszę post z Wandzią przy cycusiu :)
mała w poniedziałek będzie mieć już 2 miesiące a Zośka w niedzielę skończy 4 lata! uh, jak ten czas leci ale dość tej prywaty:)

pozdrawiam Was cieplutko,
zaglądajcie, komentujcie :)

8 komentarzy:

  1. 2 miesiące ma Wandzia? A czemu ja myślalam, że Ty na dniach dopiero masz rodzić!? Coś mi umknęło :)

    Podziwiam Cię za tego Hobbita!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! :) dzięki za pomoc w czytaniu :) piękny haft

    OdpowiedzUsuń
  3. Hobbit rośnie cały cza :-) I o to chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy takich małych dzieciach to i tak dużo Ci przybyło.
    Podziwiam. Pięknie wychodzi !

    OdpowiedzUsuń
  5. Haftujesz przy Wandzi...podziwiam, bo ja z początku przy chłopcach nie miałam ani siły, ani czasu ;)
    Haft coraz piękniej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa miesiące i nic się nie chwaliłaś?! Wstyd ;)
    Podziwiam ile wyszyłaś. Ja przy córce i synku prawie w ogóle nie mam czasu na wyszywanie :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka