piątek, 30 sierpnia 2013

Poppy Cat - 2

Powoli mój Poppy Cat nabiera kształtów chociaż wcale tego małego i ślicznego koteczka nie widać:)
Zostało mi jeszcze kilka xxxx i będzie połowa :)

W tej chwili na moją łąkę przyleciał kolorowy motyl - małej biedroneczce było bardzo smutno samej ;)



a tak prezentuje się całość w tej chwili :)


Szczerze Wam powiem, że te pół krzyżyki trochę dają mi popalić a jest ich PEŁNO! eh


12 komentarzy:

  1. To wygląda cudnie! : )

    PS Mogłabym mieć do Ciebie prośbę? Biorę udział w konkursie, bardzo zależy mi na wygranej, więcej szczegółów w najnowszym poście na moim blogu (http://ksiazkiiherbata.blogspot.com/2013/08/konkurs-okadkowy-dzien-2.html). Wystarczyłoby, żebyś skopiowała tytuł i autora z poprzedniego komentarza i dodała. Z góry dzięki! Mam nadzieję, że mi pomożesz. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne maki :) czekam na resztę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne maki ! ciekawa jestem jak Ci idą xx na hobbicie, u bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny haft !!! Nie wiem co powiedzieć, ale haftujesz tak delikatnie i dokładnie, jakbyś tylko musnęła nićmi po tkaninie :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Już jest ślicznie, a co dopiero, gdy pojawi się tam kot:) Czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wychodzi! A pół krzyżyki czasami dają popalić, ale za to jaki dadzą efekt ;))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz rade :-) Zapowiada się pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentuje się ślicznie :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla efektu warto się czasem pomęczyć z półkrzyżykami :) Zapowiada się ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maki z motylkiem i biedronką cudnie wyglądają! Czasem warto się trochę pomęczyć, bo efekt końcowy jest tego wart! Obrazek już wygląda śliczniej niż na zdjęciu z zestawu czy katalogu. Jestem Twoim wiernym kibicem :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka