sobota, 18 stycznia 2014

Hobbit (13)

Z lekkim opóźnieniem publikuję ten post. Jednak brak swojego komputera to pewne nieudogodnienie jeśli chodzi o prowadzenie bloga, bo nie można publikować postów wtedy kiedy się chce ;) (ale nie martwcie się, podglądam Was codziennie dzięki komórce i wszechobecnemu wi-fi).

Tą część skończyłam 13.01.2014, zaczęłam 19.12.2013.
Biorąc pod uwagę wolne mojej córci, święta to spędziłam nad tą stroną (tylko) 14 dni.

Tak się prezentuje wyhaftowany fragment:


To zielone tło dało mi trochę popalić, spędziłam nad nim najwięcej czasu, na szczęście nie śni mi się po nocach


A tak prezentuje się całość, która ma już długość 65 cm!!!!



Jak część z Was wie (dzięki FB) dostałam od (Mojego Kochanego) Mikołaja (a w tych stronach Aniołka) pod choinkę krosno. Dlatego orzeł niestety będzie musiał się naczekać zanim otrzyma głowę bo wróciłam do początku i zaczęłam wyszywać stronę 12 a nie 7.
W tej chwili wygląda to tak (zdjęcie rozmazane - przepraszam):


Teraz wyszywam po 3 rzędy jednocześnie (wciąż szukam idealnego dla mnie rozwiązania)

Popełniłam też kocio-haft z zabawy SALowej w Hafciarni ale to już temat na nowy post :)


17 komentarzy:

  1. Wygląda coraz okazalej. Ciekawa jestem kolejnych odsłon, bo z racji młodego blogowego wieku nie znam ostatecznego wyglądu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostateczny obrazek możesz podejrzeć w jednych z moich pierwszych postów dotyczących Hobbita i na szybko w pasku bocznym po prawej stronie (po kliknięciu na obrazek otworzą Ci się wszystkie posty dot. hobbita)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Jaki już dłuuuugi jest wyszyty fragment! Jest już połowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, połowa pierwszego rzędu za mną. Połowa rzedu wypada na pierwszej czerwonej górze. Do połowy haftu jeszcze daleko :(

      Usuń
    2. Chodziło mi własnie o połowę rzędu, bo o połowę całości to wiem, że jeszcze daleko ;)

      Usuń
  3. Super idzie :) A czy możesz zrobić lepsze zdjęcie krosna bo ja widzę że masz fajne zaczepki z boku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielkie dzieło, pracochłonne, ale efekt będzie niesamowity :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://igla-i-nitka-malowane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Te kolorki so piekne idziesz jak burza :-). Jesli masz smartfona to sciagnij sobie aplikacje blogger i bedziesz mogla pisac nowe posty w biegu ;-). Ja korzystam jak nie mam dostepu do kompa i uwazam ze jest bardzo latwa i przyjemna w obsludze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. super widoczne postępy nie to co u mnie po prostu plama zieleni się powiększa

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegoś czasu kibicuje Ci w tworzeniu tego dzieła :) Jest niesamowite i godne podziwu, super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Postawiłaś sobie nie lada zadanie,na trzecim zdjęciu obraz prezentuje się naprawdę okazale. Podziwiam i kibicuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo za wytrwałość! Haft jest fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  10. hejka pięknie Ci idze:) a pokażesz może jak to krosno wygląda w całości bo chciałam sobie coś zamówić do dużego formatu a nie wiem co i jak wygląda i jak sie sprawuje...

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW! Zadziwiasz mnie, efekt powalający już na tym etapie pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko moja!! Podziwiam Cie za determinację! Ja bym chyba nie dała rady, tyle kolorów, tyle krzyżyków!!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka praca ! ale hmm nie jestem zbyt zorientowana , czy to Hobbit?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem naprawdę pod wrażeniem. Moja jedyna Tolkienowska praca to Białe Drzewo Godnoru z kilkoma krzyżykami na krzyż, z których i tak jestem strasznie dumna. Ale do Ciebie to się nie umywa. Piękny jest po prostu :)
    I podziwiam za obrobienie tak dużego formatu w programie. Ja wymiękam po kilku kratkach takich "zabaw"
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka