czwartek, 19 lutego 2015

Hobbit 22

Kolejna część Hobbita za mną :)

Tym razem przyłożyłam się trochę bardziej, zliczyłam wszystkie krzyżyki na stronach (wyszło ich razem 305 356), w tej chwili mam wyhaftowane 37% obrazka :)


Nawet poszłam o krok dalej w mojej metryczce i dodałam kolory, które odpowiadają ilościom krzyżyków.
(Tak sobie myślę, może przygotować Wam toturial jak przerobić plik .doc na .jpg?)

Teraz Czeka mnie strona nr 15 - a tam jest już 8479xxx

Póki co wracam do aktualnie ukończonej strony nr 36.


Zajęło mi to 8 dni - pewnie byłoby szybciej gdyby nie fakt, że moje dziecko złapało skądś szkarlatyne i 2 tygodnie siedzi już w domu (a teraz ma podejrzenie zapalenia płuc, co jest jednym z powikłań szkarlatyny - dramat ;/ no i w przedszkolu dyrekcja zarzeka się, że nikt inny z rodziców szkarlatyny nie zgłaszał - to co myślę na ten temat zostawię już dla siebie)

Tym razem pamiętałam i robiłam zdjęcia dzień po dniu :) niektóre zdjęcia mają słabą jakość bo robiłam telefonem

Dzień 1 i 2


Dzień 3 i 4


Dzień 5 i 6


Dzień 7 i 8


Na ostatni dzień zostało niewiele krzyżyków i tak powstał cały fragment.

Zastanawiałam się też chwilkę czy nie przewinąć na krośnie materiału dalej i przy okazji nie sfotografować całości-całości ale koniec końców stwierdziłam, że jednak zostawię kanwę teraz tak jak jest i przewinę za następne 4 miesiące (albo dłużej)

Całość widoczna na krośnie:



Cieszę się, że moje CANDY ma tak duże powodzenie :)
I nie tylko jest duuużo Waszych zgłoszeń ale również dużo nowych obserwatorów mi przybyło - rozgośćcie się mili moi.

Zapraszam, zapraszam - przybywajcie :)

16 komentarzy:

  1. Fajnie przybywa :) Co do choróbsk to współczuję Ci bardzo :( Niech dziecię szybko wraca do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chyba oci...ała z takim jednym kolosem. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia i jeszcze raz dużo zdrowia !!! Oj hobbit rośniew oczach
    nie wiem czy wiesz zazdroszczę Ci Go hihi ale ja bym z nim w
    życiu rady nie dała !!! Powodzenia zatem i uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka dużo dla dziecięcia - moje przyszło z przedszkola z ospą wietrzną a teraz dołączyła się do tego też szkarlatyna :( Hobbit rośnie szybko, ja ze swoim Rubensem to daleko w polu jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę dużo zdrowia :) Podziwiam Ciebie za cierpliwość w wyszywaniu tak dużego obrazu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko dziewczyno na prawdę Cie podziwiam taki kolos efekt końcowy na pewno będzie powalający

    OdpowiedzUsuń
  7. Obraz już na te chwilę ślicznie się prezentuje; podziwiam Cie za cierpliwość i wytrwałość. Dużo zdrówka dla córci.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowite efekty, i dość całkiem sprawnie przybywa obrazu.
    Co do szkarlatyny u mojej Myszki w szkole tez dwie osoby zostały zarażone szkarlatyna pomimo,że wcześniej nie zgłaszano tej choroby. Jednak uzyskałam taka odpowiedź: "dziecko może zostać zarażone przez osobę dorosłą, która choruje na „zwykłą" anginę paciorkowcową" dlatego wystarczy, że jeden z nauczycieli bądź rodziców jest chory to dziecko bardzo łatwo może się zarazić:(
    Co do przerabiania plików to hm... najprościej robi się to poprzez:
    zrobienie zrzutu ekranu, wklejenie do jakiegokolwiek programu graficznego, wykadrowanie, zapisanie jako *.jpg :) ale większość drukarek wirtualnych ma opcję wydruku do pliku graficznego i tam sobie można zmienić rozszerzenie:) No ale to może jednak nie wszyscy wiedzą?

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspolczuje tego chorobska. Dzieci sa takie biedne jak choruja. A hobbit pieknieje z kazda strona!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym Cię za tego Hobbita wpisała do księgi rekordów Guinnessa! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam bardzo.bardzo i mam pytanka :)
    Jak duży w centymetrach jest obrazek?
    Czy haftuje Pani jednym pasemkiem/nitką czy dwoma?
    W jakim programie był przerabiany obrazek?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, obraz już robi ogromne wrażenie.
    Na zdjęciach krzyżyki szybko przybywają :)
    Eh, szkoda, że tylko na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Imponująca praca jestem pod ogromnym wrazeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O żesz ! Ale kolos. Podziwiam Cię. Ja wyszywam obraz 30x40 cm już prawie trzeci rok z dłuższymi przerwami ale Twój to naprawdę wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka