poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Voyage at Sea 2

nie mogę się zebrać żeby napisać kilka słów :(
Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

Do hobbita póki co nie siadam. Obawiam się, że już tak zostanie do czerwca albo lipca ;/ buuuu, hlip, hlip
Siedzenie na krześle (a takie właśnie mam przy krośnie) jest mi już bardzo niewygodne. Żałuję bardzo, że nie mogę go wziąć na kanapę albo do fotela. eh

Dziś śpieszę Wam pokazać postępy w stateczku. Małe, bardzo powolne ale są.
Chociaż zostało naprawdę niewiele. Może w przeciągu tygodnia uda mi się go skończyć.

Przepraszam Was za jakość zdjęć - wszystkie (aż trzy!) zrobiłam telefonem komórkowym :(

stan z 13.04.2015


stan z dziś:




A teraz jeszcze chciałabym się pochwalić wspaniałymi zdjęciami jakie sobie zafundowaliśmy będąc w moim rodzinnym mieście na Wielkanoc :)

Autorem zdjęć jest Batfoto - Marcelina Matczyńska (strona na FB i strona www - zapraszam)






9 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, a Ty wyglądasz kwitnąco! Nie dziwota że z brzuszkiem nie wygodnie Ci siedzieć przy krośnie...kręgosłup ma co dźwigać, więc nie ma co go nadwyrężać.
    Statek już za chwilę popłynie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia i rodzinka także świetna! Nie przemęczaj się za bardzo, bo lata chwila czeka Cię rewolucja :) Zdróweczka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rodzinne zdjęcia, córeczka urocza <3 Życzę łatwego rozwiązania, Hobbit nie zając ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyglądasz, do twarzy Ci z brzuszkiem. Rodzinkę masz super, o mężu nie piszę, ale córeczkę masz śliczną. A hafty nie zając, nie uciekną. Najważniejsze to zdrówko :)
    Pozdrawiam serdecznie, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  5. Pièknie wyglądasz!!!
    A żaglowiec już wygląda świetnie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia!
    co tam hafty, odpoczywaj póki możesz:)
    miłego tygodnia:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sesja bardzo udana, będzie fajna pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka