czwartek, 8 października 2015

Arabka - zapomniany koń

Ten koń powstał tak dawno temu i wisi już na ścianie u swojej nowej właścicielki, że zupełnie o nim zapomniałam!


Najpierw nie mogłam go Wam pokazać bo moja Siostra zagląda czasem na bloga (tak mi się przynajmniej wydaje) a miał być on prezentem urodzinowym.
Skończyłam go w lutym tego roku a w łapki solenizantki trafił trochę spóźniony - w marcu (urodzinki ma w lutym).

Etapy powstawania:





Niestety zdjęcia nie mam jak dumnie wisi na ścianie u Mojej Koniary.
Nic straconego przy najbliższej okazji postaram się zrobić kilka zdjęć - żebym tylko nie zapomniała ;)


I zbliżenie ramki.


Wyszywało mi się go fatalnie. Wzór miałam z internetu, z polskiej gazetki.
Jakość wzoru powalała. Po wydrukowaniu stawał się nieczytelny więc haftowałam "z ekranu". Dobrze, że to nic skomplikowanego :)

Dane techniczne - hmmm... będzie ciężko bo nawet rozmiar gotowego konia jest wielką niewiadomą dla mnie :(
Wrócę jeszcze do tego postu i dam Wam znać.

A to już moja uzdolniona Siostra pędzi na swoim małym "osiołku":) podczas zawodów




6 komentarzy:

  1. Wyszedł genialny, moja córka piszczalaby z zachwytu

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiording z pierwszego zdjęcia śliczny.
    A jeśli idzie o haft jest cudowny!!! Udał Ci się prezent!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koniara też by była nim zachwycona :) Śliczny haft!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sono sicura che è stato un regalo molto apprezzato.
    Complimenti è un ricamo molto bello.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka