czwartek, 15 października 2015

Hobbit 26

Kolejna odsłona Hobbita.

Od ostatniej mojej publikacji KLIK dużo się zmieniło.

1. Zaczęłam haftować dwie strony od razu.
Dzięki temu po wyhaftowaniu widać dużo więcej - nie ma co się śmiać, do tej pory haftowałam w linii około 8 kratek a teraz 16!!


2. Zaczęłam haftować kwadratami 10x10. Oczywiście często tak jest, że jak widzę, że dany kolor kończy się w sąsiednim kwadracie i miałabym tam zrobić 1-2 krzyżyki (czasem więcej...) to przeciągam tam nitkę i dopiero kończę kolor.

3. Zaczęłam PARKOWAĆ!! (przepraszam za wielkie litery i wykrzykniki ale to dla zwrócenia większej uwagi).
Gdy zaczęłam podglądać prace dziewczyn na blogach z zastosowaniem parkowania to sobie myślałam, "fajnie mają, że w ich wzorach nie ma takiej ilości kolorów i mogą sobie pozwolić na parkowanie".
 I tak przyglądałam się i podglądałam i zżerała mnie zazdrość :)
Dopiero po jakimś czasie przyszła chwila refleksji.
Dlaczego nie spróbować?!
Początki były trudne. musiałam sporo mniejszych pasemek muliny wyrzucić bo zupełnie nie było sensu nimi zaczynać parkowania.
Później musiałam jeszcze uwierzyć w to, że lepiej będzie jak nie będę wyszywać placami kolorów - kusi mnie cały czas :P
Po prawie miesiącu (zaczęłam wyszywać te dwie strony 17 września) wydaje mi się, że moje haftowanie nabrało tempa.









4. Zakupiłam gumki i stopery do tych kumek w celu poprawienia sztywności/naciągu materiału na krośnie :)
Rewelka


Co prawda czasu na krzyżyki w dzień mam malutko (Wanda już mało śpi, a trzeba jeszcze posprzątać, coś ugotować...) a wieczorem jak dziewczynki usną nie zawsze mi się chce jeszcze siadać przy krośnie - muszę odpocząć.

bvziaki

14 komentarzy:

  1. PARKOWANIE górą!!! super że następna zarażona jest wśród nas :) no i im więcej masz drobnicy i kolorów tym parkowanie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. It is a great work
    Congratulations for the progresses

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że kolejna osoba parkuje! :) Nie wyobrażam sobie już wyszywać kolosów inną metodą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że nauczyłaś się czegoś nowego...ja nadal nie kumam o co chodzi z tym parkowaniem...może kiedyś dorosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale parkowanie jest właśnie fajne przy większej ilości kolorów - przy małej się nie opłaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie właśnie zainteresowały gumki i stopery.O czymś takim myślałam do krosna.
    Technika parkowania ma duży sens i podoba mi się.Krytykują ci co nawet nie spróbowali, ich strata.

    OdpowiedzUsuń
  7. Parkowanie jest najlepszym wyjściem przy kolosach z konfetti ale każda z nas musi się przekonać do tej metody i dostosować do siebie ;)

    Super postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam, podziwiam ...ten haft to prawdziwe wyzwanie :) czekan na kolejną prezentację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromny ten haft jest, zatem na pewno parkowanie ułatwia pracę. Sama do końca nie ogarniam tej metody, ale ja to amator jestem zupełny :) Super, że praca ruszyła z kopyta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę mnie nie było, ale widzę, że hobbit radośnie sobie rośnie. Podobnie pewnie jak mała Wanda. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę mnie nie było, ale widzę, że hobbit radośnie sobie rośnie. Podobnie pewnie jak mała Wanda. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie wiem co to za parkowanie, ale pewnie i do tego kiedyś dojdę, a haft wygląda super! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie się prezentuje, fajnie, że się przekonałaś do parkowania :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka