wtorek, 31 marca 2015

Voyage at Sea 1

Odpoczywam u Rodziców.
Nie sprzątam, nie gotuję, nie chodzę na zakupy - jednym słowem: powrót do beztroskiego dzieciństwa :) he he
Moje dziecię bawi się z moją siostrą (20 lat młodsza ode mnie).
Jedyny minus to taki, że niestety pogoda nam tym razem nie dopisała. Miałam plan wygrzewać brzusio na słoneczku a tu ... ciągle deszcz i wichury takie, że głowę odrywa ;/ (taką pogodę zostawialiśmy w Nowym Sączu).
A w prognozowanej pogodzie na Wielkanoc straszą śniegiem ;/

To tyle wstępu :)

Dziś na szybko chcę Wam pokazać postępy nad stateczkiem.
Zdjęcia robione telefonem komórkowym - cudów nie ma ;)

Stan z 26.03.2015:
godz 12.33


Ten sam dzień, godzina 23.26:


Stan z dziś :)


Dużo jest półkrzyżyków haftowanych 2 i 3 nitkami (głównie niebo), krzyżyki póki co haftuję 2 nitkami. Zdarzył mi się już półkrzyżyk z dwóch kolorów.

Im więcej widać haftu tym bardziej podoba mi się to co widzę. A gdy dojdą jeszcze kontury to będę się nim zachwycać, oj będę ;)

A tak bawi się w tej chwili moje dziecko (same bo siostra w szkole ostatni dzień przed świętami).
Siostra padnie jak zobaczy ten bałagan w jej pokoju, he he :)


Z ogłoszeń jeszcze - po 15tej jadę z koleżanką do Rypina (woj. kujawsko-pomorskie) na wystawę z haftowaną Bitwą pod Grunwaldem w roli głównej (dziś ostatni dzień wystawy). Już nie mogę się doczekać

bvziaki

11 komentarzy:

  1. Ale podgoniłaś :) Powiem Ci że w moich okolicach jesteś :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Statek wychodzi super. Kurcze ale jestem ciekawa haftowanego Grunwaldu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze stateczkiem lecisz szybciutko... ale masz fajnie w te świeta... takie dzieciństwo marzeń, jakby kilka lat później... a u nas dzisiaj pada śnieg z deszczem do tego wieje... brrrrrrr masakra:) Ale to nic w porównaniu do wczorajszej ulewy gdzie byłam z dziećmi w samym jej centrum:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz zatem idealne warunki, by statek rozwinął się jeszcze bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stateczek już widać!
    Udanej wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że do świąt pogoda się poprawi. Nie uśmiecha mi się lepienie zajączka ze śniegu. Bardzo szybko idzie Ci wyszywanie statku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny stateczek wybrałaś sobie i już sporo wyszyte.
    A córcia.... zrobiła artystyczny nieład w pokoju cioci:) Przed świętami zdążą jeszcze posprzątać:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. No ba! cudny zestaw to jest, mi się też szalenie podobał i w trakcie wyszycia i po :) siedzi sobie na półce i oczy cieszy teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obrazek już nabiera smaku! Będzie piękny. Zazdraszczam takiego błogiego stanu - bez sprzątania i bez gonitwy przedświątecznej. Siostra z pewnością będzie zadowolona z porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już widać flagi łopoczące na wietrze :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka