niedziela, 24 kwietnia 2016

Miechunki 4 - finał

Wczoraj skończone, wyprane i wyprasowane dzielnie czekają do poniedziałku, aż trafią do ramiarza...


Na zdjęcia nie miałam wcale pomysłu więc są takie jakie są i to do tego robione telefonem.


Zanim przejdę do fotorelacji to przypomnę wam kilka danych technicznych

- len obrazkowy 32ct, kolor naturalny
- mulina DMC,  27 kolorów, w tym kilka mieszanych
- krzyżyki, półkrzyżyki i backstitche
- rozmiar (bez ramy)
- start haftowania 11.02.2016
- koniec 23.04.2016 (spokojnym tempem)

Sam haft do łatwych nie należał. Pierwszy kwiatek, o którym pisałam TU "poszedł" w mgnieniu oka.


Później było gorzej, przerażała mnie ilość półkrzyżyków i backstitchów. Do tego fragmentu zabierałam się jak pies do jeża i tak naprawdę miałam kilka podejść. W końcu się udało o czym możecie przeczytać TU.


Jak już powstała najgorsza i według mnie najtrudniejsza część pracy reszta poszła migusiem.

Najpierw skupiłam się na listkach a na końcu doszła ostatnia miechunka.



A na koniec kilka innych ujęć.







Teraz siadam do haftowania ślicznej panienki autorstwa Alexandry Zamoriny.






a później będzie sowa do kompletu z miechunkami.

bvziaki

sobota, 16 kwietnia 2016

Miechunki 3

Wczoraj wreszcie uporałam się z backstitch`ami więc śpieszę z pokazywaniem kolejnej część wyhaftowanych miechunek.

Część, której obawiałam się najbardziej - przerażały mnie te wszystkie kreski - kreseczki, cała gama kolorowych krzyżyków i półkrzyżyków, czasem w ilości np. 2-3 sztuk z koloru...

Dlatego też zabierałam się do nich jak do jeża...

Ale już są - dwie kolejne śliczne miechuneczki - zostało naprawdę niewiele.

Tak się prezentują:


 


Len trochę wygnieciony ale to dlatego, że zdjęty z tamborka specjalnie do zdjęć i zaraz na niego wraca.

całość:



Z takim kubkiem myślę, że szybko skończę miechunki :)


Myślę, że czeka nas już tylko jedna odsłona miechunek a później już tylko gotowy oprawiony haft.
bvziaki