sobota, 25 kwietnia 2015

Voyage at Sea 3

Wczoraj skończyłam haftować mój stateczek :)

uf, jeszcze tak się nie napracowałam chyba przy żadnym moim hafcie.
wzór składał się z całej masy krzyżyków i pół-krzyżyków a do tego każdy krzyżyk (i pół-krzyżyk) miał swoją ilość nitek (jedną, dwie lub trzy). Oczywiście były również kolory łączone z dwóch różnych.

ale na tym koniec marudzenia, wysiłek wart efektu końcowego :)
o tak, "Menżu mojemu" się podoba, zadowolony bardzo jest. W poniedziałek idziemy do ramiarni wybierać ramkę - tym razem mam silne postanowienie - passe-partout nie szersze niż 2 lub 2,5 cm!! albo bez.... zobaczymy

Koniec gadania, czas na zdjęcia :)

Krzyżyki i pół-krzyżyki postawione, czas na moje ulubione back stitche :)


Back stitche na klepsydrze, dzwonku, kompasie i kotwicy ...


Doszły linie, które mają imitować mapę


Obrys masztów:


tak się prezentują obszyte żagle:


Czas na ramkę...


... która powstała po skręceniu i złożeniu na pół całego pasma złotej muliny.
Bałam się tego sznureczka bo myślałam, że będzie mi się rozwijał i że trzeba znać na niego jakieś "dodatkowe patenty". Jednak diabeł znowu okazał się straszny tylko na zdjęciu a sznureczek po zwinięciu idealnie utrzymywał swój nadany wcześniej kształt. Ot, takie czary - mary :)


A tu zamiast tych okropnych french knotów postanowiłam użyć koralików Preciosa, przeźroczystych z metalizowaną wkładką (zostały mi po wielkanocnych jajkach w stylu Faberge)




Tak się prezentuje skończony stateczek:


A to mi zostało, szkoda, że nie starczy na jeszcze jeden :)



Metryczka:
czas haftowania: 25 marzec - 24 kwiecień 2015
zestaw Dimensions (złota kolekcja)
ilość kolorów muliny 27
tkanina aida 18''
kolor tkaniny: kość słoniowa
rozmiar haftu  13 x 18 cm (zobaczymy jaki będzie po oprawieniu)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Voyage at Sea 2

nie mogę się zebrać żeby napisać kilka słów :(
Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

Do hobbita póki co nie siadam. Obawiam się, że już tak zostanie do czerwca albo lipca ;/ buuuu, hlip, hlip
Siedzenie na krześle (a takie właśnie mam przy krośnie) jest mi już bardzo niewygodne. Żałuję bardzo, że nie mogę go wziąć na kanapę albo do fotela. eh

Dziś śpieszę Wam pokazać postępy w stateczku. Małe, bardzo powolne ale są.
Chociaż zostało naprawdę niewiele. Może w przeciągu tygodnia uda mi się go skończyć.

Przepraszam Was za jakość zdjęć - wszystkie (aż trzy!) zrobiłam telefonem komórkowym :(

stan z 13.04.2015


stan z dziś:




A teraz jeszcze chciałabym się pochwalić wspaniałymi zdjęciami jakie sobie zafundowaliśmy będąc w moim rodzinnym mieście na Wielkanoc :)

Autorem zdjęć jest Batfoto - Marcelina Matczyńska (strona na FB i strona www - zapraszam)






sobota, 11 kwietnia 2015

Międzyblogowy kącik czytelniczy - 4 (9, 10 książka)

Dziś szybki post na temat moich przeczytanych książek.
Postanowiłam pisać na ten temat raz w miesiącu, żeby nie zanudzać Was pewnym nadmiarem (przecież mój blog jest hafciarski!)



kolejną przeczytaną książką jest:

9. Stephen King "Czarna bezgwiezdna noc" - to zbiór 4 opowiadań, względnie krótkich bo książka liczy tylko 365 stron. Osobiście nie jestem fanką Kinga, na mojej półce mam tylko 2 jego książki ("Zielona mila" i Cmętarz zwieżąt")

opis książki: Zbiór 4 minipowieści mistrza grozy, które ujawniają jedną wspólną tajemnicę – ciemną stronę każdego z nas. Niezwykłe opowiadania, połączone tematem kary, zostały wzbogacone posłowiem Kinga, w którym autor opisuje inspiracje do powstania każdego z nich. "Wierzę w to, że w każdym człowieku jest drugi człowiek, obcy..." napisał Wilfred Leland James, bohater pierwszego opowiadania, zatytułowanego „1922”. Kolejne : „Wielki kierowca”, „Dobry interes” i „Dobre małżeństwo” udowadniają, że prawdziwy horror tworzymy sami sobie. 

[No cóż nie lubię literatury pióra S. Kinga] ;/



10. Tadeusz A. Kisielewski, Mariusz Kata "Spotkanie pod skałą" - thriller/sensacja/kryminał do tego oparta na faktach, czytało się lekko i przyjemne.

opis książki: Najnowsza książka Tadeusz A. Kisielewskiego, którą współtworzy z filmowcem Mariuszem Katą.
To oparta na faktach powieść sensacyjna z bezlitosną walką wywiadów i zakazaną miłością w tle!
Druga wojna światowa. Z dala od pól bitewnych toczą się tajne zmagania o powojenne łupy terytorialne. W gabinetach Moskwy, Berlina i Londynu zapadają decyzje, na kim się w tej rozgrywce oprzeć, a kogo z niej wyeliminować. Major GRU Dmitrij Sokołow ma zorganizować zamach na przywódcę jednego z państw sojuszniczych. Porucznik Marietta von Reimer z Abwehry otrzymała zadanie, by do tego nie dopuścić. Rozpoczyna się gra, w której stawką jest nie tylko to, komu uda się wykonać zadanie, ale także ich osobiste losy. Ktoś musi zdradzić, ktoś musi ulec... Sytuacja się komplikuje, gdy do akcji wkracza podwójny agent MI6.


czwartek, 9 kwietnia 2015

po-wielkanocne jaja 2

Przed świętami udało mi się z Zosią zrobić jajo - styropianowe z kolorowymi kryształkami :)

Zośka była przeszczęśliwa taką możliwością i całkowicie oddała się tworzeniu własnego jaja.

Tak przebywały prace:

















A tak wygląda szczęśliwa autorka jajka :)



Niestety do grupowego zdjęcia Zosi jajko się nie załapało ponieważ mała była tak szczęśliwa z niego, że przez cały dzień wszędzie z nim chodziła :)