środa, 9 marca 2016

SAL z dziewczynkami - marzec

coś nie mogłam się zebrać za ten post aby pokazać Wam moją marcową dziewczynkę z zabawy SALowej u Tami.

skończyłam ją wyszywać jeszcze w lutym.
Na mojej stronce FB pokazałam Wam foto 29.02.2015 - zapraszam do śledzenia FB tych co jeszcze tego nie zrobili.
Na instagramie 3 marca :) (szukajcie weronkast)
sami widzicie - warto zaglądać jeszcze na inne moje stronki.

Tym razem dziewczynka jest wyhaftowana na Aidzie Zweigart 16ct, kolor biały, wszystkie mulinki ze wzoru (w DMC) zamieniłam na Ariadne.

No dobrze a teraz na szybko kilka zdjęć.



 

 

A na koniec wszystkie trzy:


Pytacie mnie jakie mam plany do tych hafcików - szczerze - nie mam konkretnych planów.
Ostatecznie chyba kupię białe rameczki i powieszę je w pokoju moich dziewczyn.
Póki co leżą grzecznie w szafie.

Linki do starszych wpisów:
- STYCZNIOWA dziewczynka jest TU
- LUTOWA dziewczynka TU

13 komentarzy:

  1. Ale słodzizna. Jak ktoś ma słabe zęby, to próchnicy dostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No słodka marcowa panienka z jajeczkiem :) wszystkie trzy są bardzo ładne :) A w białych ramkach, na ścianie na pewno będą prezentowały się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności, z resztą wszystkie trzy są cudowne i słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie 3 wróżki są śliczne. Na pewno będą piękną ozdobą pokoju !

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie 3 wróżki są śliczne. Na pewno będą piękną ozdobą pokoju !

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie, ja już plany względem moich mam

    OdpowiedzUsuń
  7. Są przeurocze!:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne i urocze salowe wróżki! Sama zastanawiam się czy by ich nie wyszyć, ale póki co nie mam do nich przeznaczenia. Pięknie prezentują się na lnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna :-)
    Fajnie dobrałaś kolory i trochę ją ożywiłaś,bo w oryginale jest dość pastelowa.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy pozostawiony komentarz jest on dla mnie bardzo ważny bo daje mi motywację do dalszej pracy.
Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadniesz...
Pozdrawiam gorąco
Weronka